Cinque Terre (Włochy) - cz. 2 || (Italien) - Teil 2 (08.2019)

PL: Hej! Tak jak pisałam Wam w poprzednim poście, zwiedzałam dziś miejscowości parku narodowego Cinque Terre. Po cudnej Vernazzie i Manaroli przyszedł czas do Riomaggiore. Dojechałam tam pociągiem i zaczęłam od spaceru uliczkami tej miejscowości. Charakteryzuje się ona typowymi kamienicami z kolorowymi fasadami i łupkowymi dachami oraz górującymi nad nimi winnicami. Riomaggiore dzieli się na dwie połączone tunelem części. Po wyjściu z pociągu, idąc w prawą stronę dotrzemy do centrum, w lewą z kolei do Ścieżki miłości. Głównym punktem tej miejscowości jest plac Piazza Vignaioli, do którego dotrzeć można główną ulicą Via Colombo, pełną kawiarenek i sklepów z lokalnymi wyrobami. Mnie najbardziej zachwycił oczywiście widok na domki zbudowane na skałach. Spędziłam tam kilka godzin, a następnie udałam się na risotto z grzybami. Może nie wygląda pięknie, ale było przepyszne! Wieczorem czekał mnie powrót do Pizy, gdzie zastał mnie wspaniały zachód słońca. Moja sukienka pochodzi od polskiej marki CavaricciA tutaj znajdziecie pozostałe wpisy z tego wyjazdu: Cinque Terre - cz. 1FlorencjaPiza.

DE:  Hallo! Wie ich euch im vorherigen Beitrag geschrieben habe, habe ich heute die Orte des Nationalparks Cinque Terre besucht. Nach der wunderbaren Vernazza und Manarola kam Riomaggiore. Ich kam mit dem Zug dorthin und ging durch die Straßen dieser Stadt. Sie zeichnet sich durch typische Häuser mit farbenfrohen Fassaden, Schieferdächern und Weinbergen aus. Riomaggiore ist in zwei Teile geteilt, die durch einen Tunnel verbunden sind. Nachdem man aus dem Zug ausgestiegt und rechts abbiegt, erreicht man das Zentrum und wenn man links abbiegt, den Weg der Liebe. Der Hauptpunkt dieser Stadt ist die Piazza Vignaioli, die über die Hauptstraße Via Colombo mit ihren Cafés und Geschäften mit lokalen Produkten erreicht werden kann. Am meisten hat mich natürlich die Aussicht auf die auf den Felsen gebauten Häuser beeindruckt. Ich verbrachte ein paar Stunden dort und ging dann Pilzrisotto essen. Es mag nicht schön aussehen, aber es war köstlich! Am Abend kam ich zurück nach Pisa, wo mich ein wunderschöner Sonnenuntergang erwartete. Mein Kleid ist von der polnischen Marke CavaricciUnd hier findet ihr weitere Beiträge von dieser Reise: Cinque Terre - Teil 1, FlorenzPisa.