Hawana (Kuba) - cz. 3 || Havanna (Kuba) - Teil 3 (06.2019)

PL: Witajcie! Po pierwszej i drugiej części mojego pobytu na Kubie czas na najbardziej wyczekiwany dzień - 2. czerwca, czyli moje urodziny, które właśnie zdecydowałam się spędzić w kraju moich marzeń. Gdy tam poleciałam, wszyscy się o mnie martwili i nikt nie wierzył, że naprawdę wybieram się sama do takiego kraju. I co? Nie byłam tam sama! Poznałam tam wielu wspaniałych ludzi, którzy zorganizowali mi masę niespodzianek, w tym dwa torty i prywatny kurs salsy i sprawili, że moje urodziny były najpiękniejszym dniem w moim życiu. A po kolei: to była niedziela. Przyszłam rano na śniadanie, a właścicielka hotelu bardzo rozkojarzona wyszła i powiedziała, że wróci za kwadrans. Nagle zjawia się wraz z tortem i gośćmi - głównie Europejczykami, z którymi zrobiła mi urodzinową niespodziankę. Oprócz tego przyprowadziła nauczyciela salsy, który udzielił mi prywatnej lekcji w hotelowym holu... Następnie wszyscy razem udaliśmy się miejskim autobusem dla Kubańczyków do Callejon de Hamel, gdzie w każdą niedzielę  możemy zobaczyć pokazy tańców afrokubańskich i przekonać się, jak dynamiczna jest kubańska rumba. Tam poznałam chłopaka z Hiszpanii, który także miał w tym samym dniu urodziny. Po południu udałam się z nowo poznaną Niemką na spacer uliczkami Hawany, a potem na urodzinową przejażdżkę klasycznym samochodem. Tym razem udaliśmy się pod pomnik Jezusa Chrystusa El Cristo De La Habana i promenadę El Malecón. Old Havana (La Habana Vieja) i New Havana oczywiście po raz kolejny były na liście zwiedzania. Później przespacerowałyśmy się po mieście, kupiłyśmy pamiątki i posłuchałyśmy kubańskiej muzyki. Wieczorem udałyśmy się do restauracji Al Sartén, którą poleciła mi poznana w hotelu para z Czech. Okazało się, że było tam najlepsze jak dotąd jedzenie na Kubie, a nasze dwa dania zajęły cały stół i zapakowałyśmy większość na wynos. Moja towarzyszka mówiła po hiszpańsku, więc wspomniała kelnerowi, że mam urodziny. Nagle zrobiło się małe zamieszanie, a wokół naszego stolika ustawili się wszyscy kelnerzy, kucharz i właściciel restauracji, którzy przynieśli mi mały tort i zaśpiewali happy birthday, grając przy tym na szybko zorganizowanych instrumentach. Bardzo się wzruszyłam i muszę przyznać, że to były najpiękniejsze urodziny w moim życiu. Jeśli chodzi o sukienkę, którą miałam na sobie, to model 643479 z SheIngdzie z kodem koz2 otrzymacie 15% rabatu na zakupy powyżej 49 euro (kod ważny do 30. czerwca).

DE: Hallo! Nach dem ersten und zweiten Teil meines Aufenthaltes in Kuba ist es Zeit für den mit Spannung erwarteten Tag - den 2. Juni bzw. meinen Geburtstag, den ich gerade im Land meiner Träume verbracht habe. Als ich dorthin flog, machten sich alle Sorgen um mich und niemand glaubte, dass ich wirklich alleine in ein solches Land fliegen würde. Und was? Ich war dort nicht allein! Ich traf wundervolle Leute, die viele Überraschungen für mich organisierten, darunter zwei Torten sowie einen privaten Salsa-Kurs und meinen Geburtstag zum schönsten Tag in meinem Leben machten. Und einer nach dem anderen: es war ein Sonntag. Ich kam am Morgen zum Frühstück und die Besitzerin des Hotels ging sehr abgelenkt raus und sagte, sie würde in einer Viertelstunde zurück sein. Plötzlich erschien sie zusammen mit einer Torte und Gästen - hauptsächlich Europäer, mit denen sie mich zum Geburtstag überrascht hat. Außerdem brachte sie einen Salsa-Lehrer mit, der mir einen Privatunterricht in der Hotellobby gab... Dann fuhren wir alle zusammen mit dem kubanischen Stadtbus nach Callejon de Hamel, wo man jeden Sonntag afro-kubanische Tanzshows und die Dynamik der kubanischen Rumba sehen kann. Dort traf ich einen Jungen aus Spanien, der auch Geburtstag am selben Tag hatte. Am Nachmittag habe ich mit einer deutschen Frau, die ich im Hotel kennengelernt habe, einen Spaziergang durch die Straßen von Havanna gemacht und dann haben wir eine Geburtstagsfahrt in einem Oldtimer gemacht. Diesmal gingen wir zur Statue von Jesus Christus El Cristo De La Habana und der Promenade von El Malecón. Alt-Havanna (La Habana Vieja) und Neu-Havanna standen natürlich wieder auf der Sightseeing-Liste. Später liefen wir durch die Stadt, kauften Souvenirs und hörten kubanische Musik. Am Abend gingen wir in das Restaurant Al Sartén, das mir von einem tschechischen Ehepaar empfohlen wurde, das ich im Hotel kennengelernt hatte. Es stellte sich heraus, dass es dort das beste Essen in Kuba gab und unsere beiden Gerichte nahmen den ganzen Tisch ein und wir packten den größten Teil zum Mitnehmen ein. Meine Begleiterin sprach Spanisch und sagte dem Kellner, dass ich Geburtstag habe. Plötzlich standen rund um unseren Tisch alle Kellner, der Koch und der Restaurantbesitzer, die mir eine kleine Torte brachten, alles Gute zum Geburtstag sangen und schnell organisierte Instrumente spielten. Ich war sehr berührt und muss zugeben, dass es der schönste Geburtstag in meinem Leben war. Das Kleid, das ich trug, ist das Modell 643479 von SheIn, bei dem ihr mit dem Code koz2 einen Rabatt von 15% auf Einkäufe über 49 Euro erhalten könnt (Code gültig bis 30. Juni).