Węgry (Budapeszt) - cz. 3 || Ungarn (Budapest) - Teil 3 (1.2018)

Witajcie! Tutaj możecie znaleźć moją relację z pierwszego i drugiego dnia mojego pobytu w Budapeszcie. Trzeci dzień, czyli Nowy Rok, zaczęłam od zwiedzenia bazyliki św. Stefana oraz tarasu widokowego na jej wieży. Obok bazyliki znajdował się jeszcze jarmark świąteczny, gdzie skusiłam się na langosza. Stamtąd pojechałam do słynnej kawiarni New York Café, która została zbudowana w XIX wieku i jest najpiękniejszą kawiarnią, w jakiej do tej pory byłam! Później obejrzałam wspaniałe oświetlenie parlamentu i pojechałam na Plac Bohaterów linią M1 metra, czyli najstarszą linią metra w kontynentalnej części Europy i drugą najstarszą na świecie. Stacje, które mijałam, miały bardzo nietypowy dla obecnego metra wygląd. Z Placu Bohaterów udałam się na spacer do Parku Miejskiego mijając przy tym ogromne lodowisko. Następnie wróciłam do hotelu.
Kolejnego dnia zwiedziłam Terror Háza, czyli Dom Terroru - muzeum, które stanowi jednocześnie pomnik ofiar totalitaryzmu na Węgrzech i bohaterów rewolucji 1956. To było niesamowite przeżycie. Następnie wybrałam się na spacer wzdłuż Dunaju, skąd mogłam podziwiać parlament w całej okazałości. Później udałam się na obiad i czekała mnie podróż do Wrocławia.

Hallo! Hier könnt ihr meine Berichte über den ersten und zweiten Tag meines Aufenthaltes in Budapest finden. Am dritten Tag, dem Neuen Jahr, begann ich mit dem Besuch der St.-Stephans-Basilika und der Aussichtsplattform auf ihrem Turm. Neben der Basilika gab es auch einen Weihnachtsmarkt, auf dem ich mir einen Lángos gegönnt habe. Von dort aus bin ich in das berühmte New York Café gefahren, das im 19. Jahrhundert erbaut wurde und das schönste Café ist, in dem ich je war! Dann bewunderte ich die Beleuchtung des Parlamentgebäudes und bin zum Heldenplatz gefahren mit der U-Bahnlinie M1, die die älteste U-Bahn-Linie in Kontinentaleuropa und die zweitälteste der Welt ist. Die Stationen, an denen ich vorbeikam, hatten ein sehr ungewöhnliches Aussehen für die aktuelle U-Bahn. Vom Heldenplatz ging ich zum Stadtpark spazieren, vorbei an einer riesigen Eisbahn. Dann kehrte ich zum Hotel zurück.
Am nächsten Tag habe ich das Haus des Terrors besucht - ein Museum, das ein Denkmal für die Opfer des Totalitarismus in Ungarn und die Helden der Revolution von 1956 ist. Es war eine erstaunliche Erfahrung. Dann ging ich entlang der Donau spazieren, von wo aus ich das Parlament in seiner ganzen Pracht bewundern konnte. Später ging ich zum Mittagessen und es erwartete mich die Rrückfahrt nach Breslau.