Malta & Gozo - cz. 1 || Teil 1 (12.2017)

Witajcie! Dziś chciałabym zacząć opisywać Wam mój zimowy pobyt na Malcie i Gozo. Obie te wyspy zimą są również przepiękne i można tam przeżyć wspaniałe chwile. W piątek, 15. grudnia poleciałam z Frankfurtu nad Menem do Valletty. Już w samolocie widziałam coś niesamowitego, z okna mogłam podziwiać Mont Blanc.

Hallo! Heute möchte ich anfangen, euch über meinen winterlichen Aufenthalt auf Malta und Gozo zu berichten. Die beiden Inseln sind im Winter auch wunderschön und man kann dort auch im Dezember viele tolle Momente erleben. Am Freitag, den 15. Dezember bin ich aus Frankfurt am Main nach Valletta geflogen. Das Wunderbare gab es schon im Flugzeug, aus dem ich durch Fenster den Massiven Mont Blanc bestaunen konnte.













Następnie wylądowałam w Vallettcie, gdzie powitało mnie słońce. Na lotnisku wyczekiwały mnie moja przewodniczka i kierowca. Najpierw pojechałam do miasta Sliema. Stamtąd można podziwiać całą Vallettę i mury miasta. Najpierw usiadłyśmy na kawę w kawiarni Café Cuba i wybrałyśmy się na mały spacer wzdłuż promenady portu. Sliema to jedno z najbardziej lubianych miejsc zamieszkania na Malcie. To miasto jest nowoczesne i tętni życiem, ale mieszkania są tam bardzo drogie. Jednak jest to raj zakupowy nie tylko dla mieszkańców, ale również turystów, ponieważ można znaleźć tam mnóstwo sklepów i centrów handlowych.

Dann bin ich in Valletta gelandet, wo mich die Sonne willkommen hieß. Am Flughafen wartete ich auf mich meine Reiseführerin und die Fahrerin. Als Erstes sind wir nach Sliema gefahren. Von diesem Ort kann man wunderbar Valletta und die Stadtmauern betrachten. Wir haben uns erstmal einen leckeren Kaffee in im Café Cuba gegönnt und dann einen kleinen Spaziergang entlang der Hafenpromenade gemacht. Sliema ist einer der beliebtesten Wohnorte auf Malta. Die Stadt ist modern und lebendig, aber die Wohnungen dafür unheimlich teuer. Es ist dennoch ein Shopping-Paradies nicht nur für die Einwohner, aber auch für Touristen, da man dort viele Geschäfte und Einkaufszentren finden kann.
























My zrobiłyśmy małą przerwę w czteropiętrowym centrum handlowym "The Point", które znajduje się na wschodnim krańcu Sliemy. Przed budynkiem natknęłyśmy się na mały, ale zarazem uroczy jarmark świąteczny z karuzelą i wszelakimi stoiskami, m.in. z niemieckimi kiełbaskami. Ta galeria została niezwykle świątecznie udekorowana.

Wir haben eine kleine Pause in dem vierstöckigen Einkaufszentrum "The Point" gemacht, das sich an der Ostspitze Sliemas befindet. Vor dem Gebäude gab es einen kleinen, aber hübschen Weihnachtsmarkt mit einem Karussell und verschiedenen Ständen, z.B. mit deutschen Würstchen. Das Einkaufszentrum wurde auch einzigartig weihnachtlich dekoriert.



















Później pojechałyśmy do portu Ċirkewwa i popłynęłyśmy promem na wyspę Gozo. Tam zostałam odebrana i zawieziona do wspaniałego hotelu Murella Living Boutique Hotel w dawnej wiosce rybackiej, dziś miejscu wypoczynkowym Marsalforn. Mój pokój był przepiękny, a cudowne lampy dodawały mu romantycznego charakteru.

Später sind wir zum Fährhafen Ċirkewwa gefahren und die Fähre nach Gozo genommen. Dort wurde ich abgeholt und zum tollen Murella Living Boutique Hotel in dem ehemaligen Fischerdorf, heute Feriendorf Marsalforn gebracht. Mein Zimmer war sehr schön und die herrlichen Lampen haben ihm einen romantischen Charakter verliehen.



















Wieczorem spotkałam się z Panią Maria Farrugia z Departamentu Turystyki i Gospodarki Ministerstwa Gozo, która opowiedziała mi wszystko o wydarzeniach na wyspie i udzieliła cennych wskazówek.

Abends hatte ich ein interessantes Treffen mit Frau Maria Farrugia von der Tourismus- und Wirtschaftsabteilung des Ministry for Gozo, die mir alles über Veranstaltungen auf Gozo erzählt und Tipps gegeben hat.




Po spotkaniu wybrałam się na spacer po Marsalforn i na koniec czekała na mnie pyszna kolacja w restauracji Il-Kartell, w której przy świątecznych piosenkach skosztowałam zupy marchewkowej i makaronu z kurczakiem i papryką.

Danach habe ich einen Spaziergang durch Marsalforn gemacht und abschließend erwartete mich ein leckeres Abendessen im Restaurant Il-Kartell, in dem ich bei weihnachtlichen Liedern eine Karottensuppe und Nudeln mit Hähnchen und Paprika gegessen habe.