ZEA / VAE: Dubai & Abu Dhabi - cz. 4 || Teil 4 (08.2017)

Witajcie! I nadeszła ta chwila - dziś prezentuję Wam ostatnią już relację z czwartego dnia mojego pobytu w Dubaju. W tym dniu wybrałam się do Abu Dhabi, stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, gdzie zwiedziłam Wielki Meczet Szejka Zayeda (Sheikh Zayed Grand Mosque). To ogromna budowla, z której słynie Abu Dhabi. Na miejscu wypożyczono mi tzw. abayę i pilnowano, aby spod kaptura nie wystawały włosy.
Po powrocie do Dubaju pojechałam do słynnego centrum handlowego Mall of the Emirates, gdzie zwiedziłam m.in. Ski Dubai, czyli stok narciarski.
W metrze spotkałam kobiety z Nepalu, które chodziły w przepięknych kolorowych strojach z okazji ich święta. Jeśli chodzi o metro, to wiecie, że w Dubaju znajdują się specjalne przedziały dla kobiet, żeby nie podróżowały z mężczyznami, a poza tym za żucie gumy w metrze grożą kary?
Jeśli chodzi o czarą sukienkę, którą miałam w tym dniu na sobie, to jest to przepiękny model KOKARDA marki Inna Ty, którą Wam ostatnio pokazywałam.

Hallo! Jetzt ist der Moment gekommen - ich präsentiere euch die nun die Fotos von meinem vierten und letzten Tag in Dubai. An diesem Tag bin ich nach Abu Dhabi gefahren, also zur Hauptstadt der Vereinigten Arabischen Emirate. Dort habe ich die Scheich-Zayid-Moschee besichtigt. Sie ist die größte Moschee in den Vereinigten Arabischen Emiraten und das berühmteste Gebäude in Abu Dhabi. Vor Ort habe ich mir eine Abaya ausgeliehen und die Leibwächter haben die ganze Zeit geguckt, ob meine Haare mit der Kaputze ausreichend bedeckt sind. 
Nach dem ich nach Dubai zurückgekommen bin, bin ich zu dem berühmten Einkaufszentrum Mall of the Emirates gefahren, wo ich mir u.a. Ski Dubai (Skihang) angeschaut habe. In der U-Bahn habe ich Frauen aus Nepal getroffen, die sehr schöne bunte Kleidung an hatten, da es ihr Feiertag war. Apropos U-Bahn - habt ihr gewusst, dass es in Dubai getrennte Wagons nur für Frauen gibt und trinken in den U-Bahnen nicht gestattet ist, ebensowenig wie Kaugummi kauen? 
Das schwarze Kleid, dass ich an dem Tag trug, ist von der polnischen Marke Inna Ty, wovon ich euch letztens schon etwas gezeigt habe.