Niemcy, Austria, Szwajcaria cz.3 - Schwangau (Neuschwanstein), Zugspitze

Witajcie! Część 1 oraz Część 2 relacji z mojego długiego majowego weekendu już była. Teraz czas na dzień trzeci.

Dzień 3 (sobota)
Wstaliśmy wczesnym rankiem i z tarasu pensjonatu widzieliśmy góry. Za jednym z domów ukazał się nam przepiękny zamek Neuschwanstein, który Wam już tutaj kiedyś prezentowałam z bliska. 
Pochodziliśmy sobie trochę "na dole" u podnóża Alp, skąd widać było oba zamki Ludwika II - Neuschwanstein oraz Hochenschwangau. Zrobiliśmy sobie spacer przy Jeziorze Alpejskim i ruszyliśmy do Garmisch-Partenkirchen, skąd odjeżdżała kolejka na najwyższy szczyt Niemiec - Zugspitze.


















Jak wspomniałam - w Garmisch-Partenkirchen wsiedliśmy w kolejkę zębatą, która zawiozła nas na najwyższy szczyt Niemiec - Zugspitze (2962 m n.p.m.), który należy do pasma górskiego Wettersteingebirge znajdującego się w Alpach Bawarskich (Tyrolsko-Bawarskich Alpach Wapiennych) na granicy niemiecko-austriackiej. Na samą górę wjeżdżaliśmy kolejką linową.
























Na górze spędziliśmy pół dnia podziwiając widok na najwyższe szczyty (Alpy) czterech państw, takich jak: Niemcy, Austria, Włochy i Szwajcaria. W drodze powrotnej wysiedliśmy z kolejki przy Jeziorze Eibsee, które ma powierzchnię 1,77 km² i wymiary 3,15 × 0,56 km. Pomimo że w północnej części dno jest dość płytkie i ponad powierzchnię wody wystaje aż 8 wysepek (z których największa ma 2280 m²), to jezioro jest stosunkowo głębokie (do 35 m; średnia głębokość: 12,2 m).


Dalej ruszyliśmy już do miejsca, w którym nocowaliśmy, czyli przepięknej miejscowości w Bawarii - Mittenwald. Miejscowość ta leży między górami Wettersteingebirge a Karwendel, około 15 km na południowy wschód od Garmisch-Partenkirchen, nad Izarą, przy drodze B2 i linii kolejowej Monachium – Innsbruck. Z balkonu mieliśmy wspaniały widok, ale o tym więcej już jutro!