Barbarossamarkt w Gelnhausen i dwie sukienki Kartes

Witajcie! Wiem, że już jakiś czas mnie nie było... Na nic obiecywanie, że postaram się tu zaglądać częściej - coraz więcej obowiązków i coraz mniej czasu. Na szczęście weekend udało mi się spędzić z przyjaciółmi na pięknym wydarzeniu, jakim jest coroczny Barbarossamarkt w niemieckim miasteczku Gelnhausen. Rok temu również dodawałam jakąś mini-relację z niego. W tym roku również nie zabrakło ogromnego koła wyższego od wszystkich kościelnych wież, którym jeździłam przez dwa dni :))) Pod spodem trochę zdjęć.

Jak już na facebooku pytaliście - jeśli chodzi o sukienkę, to jest to oczywiście moja ulubiona polska marka KARTES i nowa kolekcja. Na dole zdjęcia w dwóch nowych sukienkach, których zostałam posiadaczką.