"Kinzigtal zum Sonntag" - 06.06.2015

Witajcie! U mnie dużo się dzieje... Ostatnio choruję, a w poprzedni weekend nieoczekiwanie byłam w Polsce na...jeden dzień. :)

Po powrocie w niedzielę zastała mnie miła niespodzianka - ogromny artykuł o mnie w niemieckiej gazecie "Kinzigtal zum Sonntag". Bardzo dziękuję całej redakcji, a przede wszystkim dziennikarzowi Hanswernerowi Kruse. Moja przygoda z miastem braci Grimm wygląda tak:









>>Tutaj<< można powiększyć.







A jeśli chcecie, to mam polskie "tłumaczenie":

„Steinau jest dla mnie magiczne”

Polka Magdalena jest „Nową Sąsiadką” i kocha baśnie braci Grimm.
Region. Dziś jako nową Sąsiadkę nie przedstawiamy żadnej uciekinierki, lecz młodą Polkę Magdalenę Kozłowską (20). Obywatelka UE żyje od kilku miesięcy w Steinau i chciałaby „na zawsze” zostać w Niemczech.

„Dzień dobry! Jestem Kopciuszkiem. Moja mama niestety nie żyje. Jaka jestem biedna!”, deklamuje Magdalena przed domem braci Grimm. W szkole podstawowej grała tę bajkową postać na lekcjach języka niemieckiego.

Z miastem braci Grimm jest już długo związana, ponieważ jej tata dotychczas mieszka w Steinau, niektóre ferie spędzała u niego. „Steinau jest dla mnie magiczne jako miasto braci Grimm”, mówi Magdalena. „Znam wiele ich zebranych baśni”.

Zaraz na początku rozmowy Magdalena przyznaje, że jest bardzo ambitna. „Dlatego też uczyłam się niemieckiego, ponieważ ten język jest tak trudny. Niektórzy polscy uczniowie uczą się chętniej angielskiego”.

Po maturze Magdalena studiowała przez kilka tygodni Germanistykę, ale następnie zdecydowała się ostatecznie polepszyć jej niemiecki u nas i tutaj studiować.

„Ta decyzja była dużym i nowym wyzwaniem dla mnie. Muszę teraz wszystko zaczynać od nowa, a to nie jest tak łatwe”, mówi. Ta bardzo wierząca katoliczka opowiada jako przykład, jak trudno jest podczas mszy świętej śpiewać i modlić się po niemiecku. „’Ojcze Nasz’ chcę zawsze automatycznie mówić po polsku”.

Od miesiąca Magdalena robi staż w Wydziale Promocji i Turystyki w ratuszu Steinau, który zaproponował jej burmistrz, Malte Jörg Uffeln.

Jako pierwsze Magdalena przetłumaczyła sobie wszystkie wyłożone broszury. Przy tym było już dla niej prawdziwie przygodowo, żeby zrozumieć słowa typu „Walm-Dach” (dach czterospadowy) lub „Friesen-Nerz” (specjalny żółty płaszcz przeciwdeszczowy z Fryzji, który jest potrzebny, żeby zwiedzić jaskinię stalaktytową w Steinau).

Jej mówiony niemiecki jest wybitnie doskonały, jednak ona widzi siebie dużo bardziej krytycznie – teraz podczas stażu jest w każdym wypadku zobowiązana używać naszego języka. „Ty możesz telefonować!”, powiedziały jej koleżanki zaraz w jej pierwszych dniach pracy.

Magdalena zdała już nie tylko Einbürgerungstest, jak również certyfikat z języka niemieckiego, jednak uczęszcza dalej na uczelnię, żeby uczyć się Germanistyki i osiągnąć najwyższy poziom języka niemieckiego.

Tak szybko jak to jest możliwe, chciałaby studiować jeszcze Event-Management, Public Relations i marketing miast. Tematy, którymi się już jako młoda dziewczyna z zapałem interesowała. Ona się śmieje i opowiada, że już w wieku 11 lat założyła fan club dla polskiej aktorki Agnieszki Włodarczyk. Niedługo po tym pomagała już jako asystentka w różnych managementach, była prezenterką w radiu, przeprowadzała wywiady z artystami, tworzyła strony internetowe i pisze bloga na aktualne i polityczne tematy. „Chcę zawsze organizować”, myśli. Dlatego już jako nastolatka zdobyła całe spektrum doświadczenia w jej przyszłym kierunku studiów.

Urodziła się i dorastała na Mazurach, regionie w północno-wschodniej Polsce. Jednak bardzo często żyła i pracowała czasowo w Warszawie, potem studiowała tam krótko, zanim przybyła do Steinau. Wprawdzie lubi duże miasta jak Frankfurt i ceni ich światową kulturę, ale to spokojne i zielone życie na wsi uważa za najpiękniejsze. Kilkoro przyjaciół znalazła już w Steinau. Samotnie lub z nimi poznaje chętnie małe miasta w okolicy. „Fulda, Bad Orb, jak też zamek Ramholz, wszystkie niemieckie miasta mają zamek”, przesadza trochę i zachwyca się: „Jest tu tak wiele pięknych, wyrestaurowanych, starych domów, które wszystkie wyjątkowo wyglądają.”

Jej polscy przyjaciele nie wierzą jej, że chce tutaj zostać na zawsze. Czasami odczuwa tęsknotę za ojczyzną i mówi: „To jest bardzo trudne, całkiem samotnie żyć w obcym kraju, ale taką podjęłam decyzję. Moja rodzina jest dla mnie bardzo ważna. Tęsknię za moją mamą i rodzeństwem”.

Do nich jest prawie 1300 km, ale Magdalena jest z nimi zawsze w kontakcie.

1 komentarz:

  1. Gratulujemy bloga prowadzonego z pomysłem ;)
    Zapraszamy do naszego sklepu internetowego z modną biżuterią i odzieżą

    www.steezy.pl - strona naszego sklepu KLIK

    https://www.facebook.com/steezyfashionshop - strona naszego fanpage KLIK


    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.