Polska, raj i instagram

Witajcie! Wiem, że dawno nie pisałam, ale naprawdę ciężko mi się do tego zebrać. Ciągle coś do zrobienia. :) U mnie bardzo dużo się dzieje. Wróciłam z Polski 11 kwietnia i cały czas szkoła, znajomi, itd. Na szczęście mam wspaniałych ludzi przy sobie. :)

Poznaję również coraz więcej pięknych miejsc u mnie w okolicy... Ostatnio np. restaurację położoną w górach, która nazywa się "W raju". :) Rzeczywiście jest tam jak w raju, poza tym kelner umie kilka słów po polsku. :)











Jakiś czas temu (jeszcze jak byłam w Polsce na święta), postanowiłam założyć drugiego bloga - po niemiecku. W związku z tym zamówiłam sobie również koszulkę z napisem "Kocham Main-Kinzig-Kreis", czyli mój "powiat". Zaprojektowała ją dla mnie jak zawsze niezawodna Patrycja Skiba! :)




U nas jest bardzo ciepło. Cieszy mnie to, że jak wróciłam z Polski, gdzie na Mazurach było naprawdę zimno, szaro i ponuro, to tutaj zastało mnie ciepło, rozkwinięte drzewa, kwiaty, itd. Mamy ponad 25 stopni cały czas, więc chodzenie na krótki rękaw jest w porządku! :) Dziś opalałam się przez godzinę przed domem. Ostatnio też coraz więcej wieczorami spaceruję, bo jest widno do 21... Mam trochę zdjęć z instagrama:






Tutaj jeszcze kilka z podróży z Polski i w Polsce z chrześniakiem:









A to moje wyprawy "rowerowe" albo spacery po szkole:









Ostatnio też zaczytuję się w nowej książce "Viva Warszawa" Steffena Möllera. On jest fenomenalny! Polecam obejrzenie jego wykładów po niemiecku, jak mówi o Polakach, stereotypach i przesądach - dostępne na YouTube. Można się baaaaardzo uśmiać! :)