Komercyjnie, czyli Margaret i Maciek Musiał

Cześć! W Ełku została niedawno otwarta galeria "Brama Mazur". W związku z tym przygotowano szereg komercyjnych wydarzeń. Początkowo nie byłam do tego pozytywnie nastawiona, ale wyszło na to, że na 5 dni otwarcia, byłam 3 razy! :-)

Pierwszego dnia (w środę) na Placu Miejskim przy galerii wystąpił nasz lokalny (chociaż już ogólnopolski!) zespół Sandaless. Uwielbiam to jak chłopaki grają, więc tamten wieczór wspominam wspaniale. Były utwory z płyty, nowe piosenki, a także stare, których na płycie nie ma, a są warte uwagi - jak np. "Emigracja". Znalazłam ją w ocenzurowanej wersji na starym MySpace zespołu.

W sobotę byłam na koncercie komercyjnej wokalistki Margaret...




W niedzielę warsztaty aktorskie prowadził Maciej Musiał razem z kolegą z "Rodzinki.pl". Z sympatii do Maćka, tego dnia również postanowiłam wybrać się na chwilę na Plac Miejski.



Maciek już kiedyś był w Ełku, ale wtedy i ja i on byliśmy jeszcze gimnazjalistami, dlatego na zdjęciach widać ogrooooomną różnicę... :-)


Tutaj zaś fotka z tegorocznej zimy (Telekamery):


Nie jestem jedną z setek tysięcy jego rozwrzeszczanych fanek, które namiętnie śledzą jego poczynania i kochają go na zabój jako aktora, ale strasznie go szanuję za to, że w komercyjnym świecie showbiznesu potrafi zachować swoje żelazne zasady i wartości. Jest bardzo mądrym chłopakiem, a właściwie już facetem. Zauważcie też, że nie wstydzi się swojej wiary (na szyi cały czas nosi krzyżyk). To bardzo budujące w dzisiejszych czasach... :-)

Po powrocie z Placu czekała na mnie niespodzianka na facebooku. Moja Aga napisała na mój temat mnóstwo pięknych słów na swoim fanpage... Zrobiło mi się szalenie miło - na twarzy banan, a policzki czerwone... :)))


 Dziękuję Aguś, też Cię kocham! :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz