Warszawa i Przyjaciele :)

Hej! Obiecałam ostatnio kolejny nowy post, ale się nie wyrobiłam. Tak jak mówiłam - nie nadążam za tym, co się wokół mnie dzieje w ostatnim czasie. Niespodziewanie przyjechałam w ubiegłym tygodniu do Polski - do Ełku na kilka dni, miałam wracać w piątek. W międzyczasie okazało się, że mama odebrała wyniki moich matur i wszyscy przekonywali mnie, żebym poszła chociaż na licencjat jeszcze w Warszawie. I stało się - w piątek dowiedziałam się o zakwalifikowaniu na Uniwersytet Warszawski, dlatego po wakacjach wracam do Polski... :) W związku z tym w ostatni poniedziałek wybrałam się do Warszawy, żeby złożyć potrzebne dokumenty, potem spotkałam się z moją przyjaciółką Martą, a resztę dnia spędziłam z Agą i Mikim.

Agnieszka zrobiła nam nasze 'standardowe' selfie w aucie i dodała na fanpage na facebooku z pięknym podpisem... :)






Po ukazaniu się postu Agnieszki, Uniwersytet Warszawski ze swojego oficjalnego profilu napisał mi gratulacje. Zrobiło mi się niezmiernie miło!!! :)


Cieszę się, że zostanę w Warszawie chociaż chwilę dłużej - bez Przyjaciół jednak jest ciężko, a moi są właśnie tam.

Jeśli chodzi o Martę, z którą również udało mi się spotkać w poniedziałek - to przyjaźnimy się najdłużej, bo już niedługo strzeli nam 10 lat. Jakiś czas temu Marta umieściła na facebooku wpis na mój temat, który wręcz zmusił mnie do napisania publicznie kilku rzeczy. :) No więc tak...


Marta to kobieta multiuzdolniona. To ona jest sprawczynią tego, że zaczęłam się rozwijać (o ile można to nazwać rozwojem :) ) w dziedzinie PRu i managementu. Mało osób wie, że to Marta mnie zainspirowała swoją postawą, nocnymi rozmowami i to ona zaopiekowała się mną, kiedy po raz pierwszy w życiu byłam sama przez tydzień w Warszawie. To ona też namówiła moją baaardzo bojącą się Mamę, żeby mnie do stolicy samą puściła. Miałam wtedy z 11 lat. Już kiedy miałam 10 lat Marta zaraziła mnie muzyką Doroty Miśkiewicz. To właśnie Marta współpracuje z Dorotą od wielu lat, organizuje co roku jej urodziny w Łomiankach, prowadzi stronę internetową. Pamiętam, jak kiedyś (z 8 lat temu) wkleiła Dorocie moje zdjęcia z dzieciństwa do albumu urodzinowego. Przez te wszystkie lata widziałam, jak zmieniała się strona Doroty, którą prowadziła Marta. Kiedy po raz pierwszy jako 11-latka spędzałam mój pierwszy tydzień bez rodziców w Warszawie, dzięki Marcie poznałam Małgosię, u której wtedy mogłam pomieszkać. Małgosia to wspaniała kobieta, której sąsiadem był wówczas Andrzej Chyra i dzięki temu nie zabrakło ciekawych widoków. Ona również jest zamieszana w "jazzowe" środowisko, ponieważ jej partnerem jest sam Michael "Patches" Stewart. To Marta i Małgosia pomogły mi, kiedy próbowałam odnaleźć się w Warszawie jako dziecko z podstawówki, dlatego zawdzięczam im wiele. Jednak tak naprawdę to wszystko jest zasługą MARTY. Marta ma na swoim koncie współpracę czy też pomoc wielu innym wybitnym Artystom sceny jazzowej w Polsce (tj. np. Lora Szafran, Henryk Miśkiewicz, Marek Napiórkowski, Iwona Zasuwa, Anna Maria Jopek) czy pop - Natalia Kukulska. To ona opowiadała mi kiedyś jak poznała Annę Marię Jopek i mnie tą historią zainspirowała. To ona załatwiła mi kiedyś przepiękny autograf z dedykacją właśnie od Anny Marii Jopek. To ona pokazywała mi wspaniałe koncerty i utwory Doroty Miśkiewicz czy AMJ. Zarażała muzyką Katarzyny Groniec. To Marta wtedy właśnie pokazała mi, kim jest Andrzej Jagodziński, a także zdobyła dla mnie autograf Justyny Adamskiej (laureatki 3. Festiwalu Zaczarowanej Piosenki im. Marka Grechuty) napisany brajlem. To ją męczyłam, żeby pojechała ze mną na nagrania programów rozrywkowych albo moją pierwszą studyjną sesję. Pamiętam, że pożyczyła mi wtedy swoje cudne kolczyki. :-) To Marta wracała ze mną z chorą nogą przez pół Warszawy w środku nocy z Woronicza z siedziby TVP, bo ja musiałam zostać dłużej "za kulisami" i uciekł nam ostatni nocny... :) Miałam wtedy 10, 11, a może maksymalnie 12 lat. Byłam w podstawówce... ale pamiętam to wszystko, jakby to było dzisiaj. Zawsze będę wdzięczna Marcie za wszystko, bo to ona pokazała mi, że nie ma rzeczy niemożliwych. Aktualnie Marta pracuje w Legalna Kultura. Ma także wiele innych talentów - robi przepiękne zdjęcia z koncertów, a także - jak się niedawno okazało - pisze też znakomite wywiady. Marta współpracuje z Natalią Niemen i właśnie jej robi znakomite zdjęcia. Oprócz tego przeprowadziła z Natalią niedawno wspaniały wywiad dla właśnie Legalnej Kultury - znajdziecie go tutaj.

Zdałam sobie sprawę z tego, że my się znamy już prawie 10 lat! Jak to szybko strzeliło...! A ja czuję się przez to już taka stara... :-) Marta jest wspaniałą osobą i wiem, że nawalam przez to, że potrafię nie odzywać się miesiącami...albo i latami, nie znajduję czasu na kawę jak jestem w Warszawie..., ale ja nigdy nie zapominam. Zawsze pamiętam, doceniam i będę to robić w dalszym ciągu. 

Tylko Marta wysyłała do mnie listy na najpiękniejszej papeterii, jaką mogłam sobie wymarzyć i to z nią pierwszy raz jadłam bułki z "Galerii Wypieków" na Tamce na Powiślu:) Haha! Uwielbiam ją!:) Takich Przyjaciół można szukać tylko ze świeczką... :)


Aktualnie "Legalna Kultura" (w której pracuje Marta) organizuje świetny projekt "Kultura Na Widoku". Jako że temat projektu jest mi bliski, bo nad tą wspaniałą akcją pracowała ciężko i cierpliwie moja Przyjaciółka, chciałabym ściągnąć tę instalację do Ełku.
Są to regały (w nocy podświetlane), na których znajduje się do pobrania ponad 600 tytułów zdigitalizowanych książek, filmów, gier i utworów muzycznych, a także archiwaliów z czasów „Solidarności” wydanych w podziemiu w latach 1976 – 1989. Oczywiście LEGALNIE. Głównym celem "Kultury Na Widoku" jest promocja świadomego i legalnego uczestnictwa w kulturze. Ideą, jaka przyświecała tworzeniu "Kultury Na Widoku", było stworzenie łatwo dostępnej oferty, w której każdy, bez względu na swoje zainteresowania, przynależność pokoleniową czy społeczną, znajdzie coś dla siebie. Dzięki skróconym linkom, gotowym do wpisania w przeglądarkę internetową i kodom QR, można w łatwy sposób pobrać utwory i treści z regałów. Darmowa sieć wi-fi umożliwia korzystanie z instalacji non-stop.
Do tej pory "Kultura Na Widoku" pojawiła się w Warszawie, Krakowie, Trójmieście, Łodzi, Wrocławie, Opolu i Katowicach. 15 sierpnia kończy się akcja, ale do tego czasu chciałabym (mimo tego, że Ełk jest małym miastem) ściągnąć ją do nas i propagować legalną kulturę w Ełku. Wszystkie pozycje są do ściągnięcia za darmo lub po bardzo niskich cenach.
Tu więcej o projekcie: http://legalnakultura.pl/pl/legalna-kultura/kultura-na-widoku

Ja ściągałam już płyty i książki na Krakowskim Przedmieściu.


Poczyniłam już pewne kroki i ze strony LEGALNEJ KULTURY jak najbardziej możemy ściągnąć instalację do Ełku. Potrzebna tylko pomoc w transporcie z i do Warszawy, dostęp do prądu (niedużo) i udostępnienie fajnego miejsca w centrum Ełku (myślałam o tym, by ustawić ją w Parku Solidarności, pod ECK lub na promenadzie). Mam nadzieję, że się uda! ;-)

Ja jestem już znów w Niemczech i dziś spędziłam miły dzień w parku rozrywki, który - jak się okazuje - jest nie tylko dla małych dzieci. :) Niebawem relacja.

A Wy jak spędzacie wakacje?