Włochy, dzień 6 - Wenecja

Czeeeeść :)

Pamiętam, że obiecałam dodać zdjęcia wczoraj, ale niestety nie wyrobiłam się z czasem. Dziś też późno wróciłam do domu... Od razu po szkole miałam audycję...

Mój ostatni dzień we Włoszech to była wisienka na torcie... Pojechałam do Wenecji. Wybrałam się na rejs statkiem turystycznym słynnymi kanałami weneckimi aż do placu św. Marka. Następnie przespacerowałam się po Wenecji, zwiedziłam bazylikę św. Marka, w okolicach Ponte Rialto wybrałam się na obiad.

Wenecja jest przepiękna!!! Panuje tam ogromny przepych, więc takie sroki jak ja nie mogą odciągnąć wzroku od wystaw z biżuterią!!! :) W jednej "kolii" już się zakochałam i zamierzam po nią za rok wrócić, jak uzbieram 1500 euro :)



















































































Naszyjnik i bransoletka oczywiście By Dziubeka


********

I na koniec podróż...., Warszawa.... i dom :)






6 komentarzy:

  1. Marzy mi się podróż do Włoch... Pięknie wyglądasz na włoskim tle, a po zdjęciach widzę, że również miałabym tam raj w sklepach! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)

      Oooojjjj tak - biżuteria i świecidełka są tam na każdym kroku! :)

      Usuń
  2. Bardzo ładnie wyglądałaś, idealnie wpasowałaś się w klimat Wenecji :)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.