Włochy, dzień 3 - deszczowy Rzym, Watykan i Fiuggi!

Cześć :)
Rozpoczęliście nowy rok szkolny? Dobrze ułożony macie plan lekcji? Mi zmienił się wychowawca... ale nie o tym chciałam pisać. :)

Dziś obiecane zdjęcia z trzeciego dnia mojego pobytu we Włoszech. Tym razem była to wizyta w Watykanie i Rzymie. Niestety trzeba się tam poruszać metrem, bo tak jest najłatwiej...





Bazylika św. Piotra w Watykanie - cudo!!! Trzeba tam po prostu być - zdjęcia nie ukazują tego piękna, które kryją jej wnętrza...





Zwiedzać trzeba było oczywiście z zakrytymi ramionami i kolanami.



Grób Jana Pawła II:








Była ogroooooomna ulewa i burza, ale nie przeszkodziło mi to w zwiedzaniu Rzymu :)








Jak już przemokłam do suchej nitki to kupiłam parasolkę od ciemnoskórego Pana ;)

















Część ulewy przeczekałam w Panteonie. Niesamowite wrażenie!




Niestety przez ulewę rozkleiły mi się sandały i zostałam bez butów. Byłam cała przemoknięta, zmęczona po tylu h chodzenia, ale niezmiernie usatysfakcjonowana - w Rzymie można się zakochać.


Po powrocie z Rzymu do Fiuggi, gdzie nocowałam, wybrałam się późnym wieczorem na spacer. Na rynku odbywał się jakiś lokalny festiwal muzyki włoskiej.





Nad ranem wróciłam do hotelu... i tak też minął mój kolejny intensywny włoski dzień :)



Jutro Monte Cassino i Morze Tyrreńskie :) Zajrzycie?