Trójmiasto 2013

Cześć :)
Dziś nad ranem wróciłam z Trójmiasta. Położyłam się spać o 6:00, pospałam 3 godziny i pojechałam do radia montować moją audycję "Ekspresyjni Łowcy Kultury" z Melą Koteluk i Sylwią Grzeszczak, która dziś została wyemitowana:




W Trójmieście jak zawsze było cudownie. Pogoda baaaardzo dopisywała! :) Pierwsze dwa dni byłam w Gdańsku, potem w Sopocie i na koniec jedna noc w Gdyni. :) Nie mam zbyt wielu zdjęć, ale coś tam udało mi się pozbierać z różnych aparatów. Maluch ze zdjęć to mój chrześniak.










I zdjęcia z instagramu:






Jeśli chodzi o podróż powrotną to zamiast o 21:30 byłam w domu około 3:30... Dlaczego?

Pozdrowienia dla wszystkich, którzy jechali wczoraj 'wesołym pociągiem' intercity na trasie Szczecin-Białystok i spędzili 4 godziny na peronie w miejscowości Sątopy Samulewo przez awarię pociągu. Szkoda, że tak wiele osób zrezygnowało z podróży - 4-godzinne czekanie w szczerym polu początkowo było denerwujące, ale później przerodziło się w znakomitą imprezę, jakich już nie ma :D Totalne zadupie i mnóstwo ludzi [w godzinach 20:00-24:00]... :) Wszyscy pasażerowie i lokalni mieszkańcy na peronie - nowe znajomości, wspólne śpiewy (m.in. "Hej, sokoły" :D), tańce, itd. Nie obyło się także bez alkoholu i anegdot mieszkańców tej miejscowości, którzy zapewnili atrakcje nudzącym się pasażerom pociągu - m.in. przejażdżki motorem w 3 osoby po peronie, prowadzanie koleżanek z pociągu po melinach, a później na koniec przyniesione polne "kwiaty" dla Pań :D
Pan w sklepie spożywczym zresztą też był bardzo sympatyczny :D
A później jak przywieźli do nas ludzi z dwóch innych pociągów i staliśmy kolejne 2 godziny to już w ogóle było atrakcyjnie - tłumy prawie jak na Openerze, miejscówka w sumie też! ^^

Nie dziwię się zbulwersowanym osobom, które krzyczały na biednych Panów konduktorów (chyba nie było niezdenerwowanej osoby), ale przygoda na pewno utkwi nam wszystkim w pamięci na długo [w porównaniu z nazwą tej miejscowości, której nijak nie mogę zapamiętać] :D

Aaa i oczywiście pozdrowienia dla PKP INTERCITY, które po 4 godzinach stania pociągu w polu, jak pasażerowie zadzwonili na infolinię, stwierdziło, że "NIC O TAKIEJ AWARII NIE WIE I CO WIĘCEJ - ŻADEN POCIĄG NIE STOI W SĄTOPACH SAMULEWO, BO ON NAWET TAMTĘDY NIE JECHAŁ" ♥

kochane PKP ♥



To byłoby na tyle :) Macie w pamięci jakieś wakacyjne przygody, które Wam się przytrafiły? Opowiecie? :)

Zmykam, bo jutro wstaję o 6...

Dobranoc! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz