Pokaz fryzur i inne... :)

Cześć :)
Jakiś czas temu pisałam, że brałam udział w pokazie fryzur "Szalone lata 80-te" z okazji Dnia Kobiet w Ełku.
Miałam dostać jakieś zdjęcia z tej imprezy, ale chyba się ich nie doczekam. W związku z tym zebrałam fotki z telefonów - mojego i siostry :D

Próby do pokazu trwały ponad tydzień. W czwartek trenowaliśmy do późna...



W piątek od 8 rano byliśmy już w salonie fryzjerskim i szykowaliśmy się od samego rana... 


W salonie nawet kubek do herbatki musi być "fryzjerski" :D


Tutaj w połowie gotowa do pokazu:


A tutaj już zdjęcia z samego pokazu i "zza kulis" czyli w bibliotece po pokazie :D









 



Po pokazie pyyyyyszny deser...


No...i na koniec leżymy, gdzie się da oraz odpoczywamy po kilkunastu godzinach na 16-centymetrowych szpilkach :D 
...bardzo późno, po pokazie... :D


Pokaz bardzo udany :) Pozytywni ludzie, pozytywne emocje :))) 
Cieszę się, że w naszym mieście również dzieją się ciekawe rzeczy :)

*********

Ostatnio natomiast byłam na urodzinach koleżanki, które również zaliczam do bardzo udanych spotkań towarzyskich :)


sukienka: TBsport




***********

A co innego u mnie? Hmmm... ostatnio trochę niefajnie ze zdrowiem... W ostatnim tygodniu chodziłam od lekarza do lekarza... Czasami myślę, że przez naszą służbę zdrowia szybciej dostanę zawału niż z powodu mojej choroby.
Miałam ostatnio bardzo dużo badań krwi, wyniki wyszły niezbyt ciekawe, doszła mi do "kolekcji" nowa, poważna choroba...
Wczoraj natomiast byłam na szczepieniu przeciwko tężcowi - rzeczywiście ręka trochę boli, ale to nic w porównaniu do tego, co poczułam dzisiaj w nocy... Uszkodziłam sobie ścięgno Achillesa. W związku z tym jestem zmuszona leżeć w łóżku z nogą do góry. To naprawdę okropne uczucie, kiedy nie mogę wyjść nawet do Kościoła czy do szkoły na ważny sprawdzian... Jutro czekają mnie wizyty u 3. lekarzy, w tym u chirurga. :( Hmm... inna kwestia jest taka, że można w tym też znaleźć jakieś plusy. ;) Przyznam się szczerze, że nie oglądam telewizji... Leżąc w łóżku postanowiłam z nudów nauczyć się uruchamiać własny telewizor :)
Zaczęłam przeglądać kanały, jakie mam na dekoderze... Przez przypadek trafiłam na TVN CNBC. Rozpoczynał się wtedy program wieloletniego praktyka Grzegorza Mogilewskiego pt. "Biznes w sieci". Ku mojemu zdziwieniu i niechęci do telewizji - nie mogłam się oderwać i przestałam skakać po kanałach. Bardzo podoba mi się jego klarowny sposób przedstawiania wielu tematów związanych z biznesem. Jasno, schematycznie - zrozumiale nawet dla takich laików jak ja ;-) Zaciekawił mnie i mam nadzieję, że nie jednorazowo :)
Pierwsza lekcja zaliczona! Polecam 26 odcinek.

2 komentarze:

  1. o kurcze fajny blog i sukienka sexy!!!:)

    pozdr

    OdpowiedzUsuń
  2. Długo mnie tu nie było, a tu takie zmiany! :) Czerwona sukienka fantastyczna! :* Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.