O niezależności...

Cześć! Przed chwilą zupełnie przypadkiem wpadła w moje ręce gazeta "Grazia". Staram się nie czytać takich pism, bo nic szczególnego w nich nie znajduję... Tutaj natomiast byłam zaskoczona! Znalazłam wywiad z Anią Dąbrowską. Czytałam, czytałam... i zachwyciła mnie niezwykła autentyczność, jaką prezentuje ta wokalistka. Ona nie udaje i jest bardzo szczera. Byłam kiedyś na jej koncercie, nie zrobił na mnie jakiegoś szczególnego wrażenia, natomiast po tym wywiadzie zaczęłam wgłębiać się w to, co robi ta artystka... Najbardziej utkwił mi w głowie fragment: "Mam bzika na punkcie niezależności, wchodzenia na moje terytorium. Sama chcę decydować o sobie i o swojej pracy." Zaraz potem Ania opowiada o swoich relacjach z mężem: "Ja mu często mówię, że mogę sobie ze wszystkim poradzić sama. (...) Nie umiem udawać. Nie jestem graczem. Nie przywiązuję dużej wagi do powierzchowności."
Hmm... nie mam męża i na razie nie planuję, natomiast mimo różnicy wieku bardzo identyfikuję się z jej wypowiedziami, zwłaszcza tymi dotyczącymi np. niezależności. Ja także nie potrafię się podporządkowywać na dłuższą metę... Jedna z największych moich wad, a zarazem zalet to potrzeba nieustannej niezależności. A że moją najważniejszą wartością w życiu jest szczerość - ogrooomny plus i szacunek dla Pani Ani! :-)


Słuchacie Ani Dąbrowskiej? Ja lubię ten utwór:


********

Oglądaliście "Sępa"? Jak wrażenia? Mnie została po nim w głowie muzyka...


A jeśli już "muzycznie" - słuchacie The XX? Który utwór najbardziej lubicie i dlaczego?


A Florence & The Machine lubicie?
Światła z tego klipu są genialne! ♥

1 komentarz:

  1. GRATULUJĘ WYGRANEJ!!! SKONTAKUJĘ SIĘ NA MAILA OSOBIŚCIE!! EWA YOKOdesign JESZCZE RAZ DZIĘKUJĘ WSZYTKIM ZA TAK LICZNY UDZIAŁ !!!!! POZDRAWIAM CZYTELNIKÓW MAGDY BLOGA ;)

    OdpowiedzUsuń