Praca wre!

Hej!!! :) Jest po 6-tej rano. Jakieś 2 godziny temu wróciłam z Warszawy. Zaczęła się właśnie czwarta doba praktycznie bez snu. Mimo tego mam się całkiem dobrze i nie narzekam! :) Z racji takiej, że po tak długim niespaniu już nie daję rady zasnąć - rozpakowuję walizki, a także postanowiłam napisać nowy wpis na blogu (wiem, że później tym bardziej się z tym nie wyrobię).

Wiem, wiem... Obiecywałam Wam zdjęcia, fotorelację, a wyszło jak zawsze - miałam tak napięty grafik, że nie pomyślałam, żeby wyjąć aparat i zrobić zdjęcia. Na szczęście z racji takiej, że od niedawna posiadam instagram - mam trochę fotek na telefonie.

To tak w dużym skrócie: w poniedziałek położyłam się spać o 2:00, a o 4:00 już wyjeżdżałam z domu. Byłam w Wwie około godziny 11:00 - pojechałam do hotelu, zostawiłam walizkę i pojechałam ze stylistką do centrów handlowych, aby wybrać ubrania na sesję. Skończyłyśmy ok. 17:00. Wróciłam do hotelu, przebrałam się i szybko pojechałam na kończącą się już premierę nowego zapachu Sensuelle firmy Avon, którego ambasadorką została Małgorzata Socha. Zaraz później wróciłam do hotelu, przebrałam się po raz kolejny i pojechałam na spotkanie z Anią Piszczałką, a zaraz po nim do A. i M. Tak minął mi czas prawie do 2:00 nad ranem, położyłam się koło 4:00, a o 7:00 już byłam na nogach. Spakowałam walizkę, zeszłam na szybkie śniadanie i pojechałam po 8:00 do fryzjera, a później na sesję. Skończyła się ok. 16:30, szybko wróciłam do hotelu, przebrałam się, wzięłam walizki, zmyłam makijaż i pojechałam z walizą na spotkanie na 17:30. Po spotkaniu ponownie się przebrałam, bo o 19:30 miałam kolejną sesję - tym razem w plenerze + oczywiście biegałam wszędzie z dużą walizą. Prosto z sesji pojechałam na Dworzec Centralny, a następnie na Dworzec Zachodni, skąd miałam autobus o 22:45. Wróciłam po 4:00 i mam się dobrze. ;D

Tutaj wszystkie zdjęcia, które udało mi się dla Was przygotować:


Spotkanie z Anią: 



fascynator: YOKO design


Spotkanie z Piotrem Ostrachem:


fascynator: YOKO design

********


Premiera zapachu Avon Sensuelle odbyła się w studio Pin Up:

(fot.akpa)


(fot.akpa)


******

Tutaj kulisy jednej z sesji: 


Nie mogę tylko przeboleć tego, że moje długie włosy zostały ścięte przed sesją :(


Ja i martensy - tego się nigdy nie spodziewałam! :D

Ostatnia stylizacja - spontaniczna, na postać mangową :D Hahahaha





Najlepsze jest to, że miałam 5 minut na doprowadzenie twarzy do porządku - zmycie mangowego makijażu, przebranie się i biegłam na spotkanie. :D

Haha w dwa dni zrobiono mi zapas kosmetyków na cały rok :D najpierw otrzymałam część od A., następnego dnia dostałam torbę kosmetyków od firmy, z którą pracowałam, a teraz wróciłam do domu i na biurku zastałam kosmetyki, które kupiła mi Mama ^^



Haha... Warszawa wykańcza, ale później daje pozytywną energię! 
Nie śpię, a jestem tak optymistycznie nastawiona, że polecam ten stan wszystkim!!!!!! :)

3majcie się! :*


PS: Przypominam Wam o KONKURSIE! :) Warto!