COMA... ;)

Cześć Kochani! :) Ostatnio mam bardzo intensywny, gorący czas - zarówno w szkole, w pracy, jak i w relacjach z bliskimi. Bardzo dużo się dzieje, dlatego proszę o "wyrozumiałość", jeśli chodzi o moją blogową nieobecność. Postaram się ją nadrobić. ;) Co nowego? Tak w skrócie: w weekend pomagałam przy koncercie zespołu COMA, wspólnie z koleżanką organizuję zbiórkę makulatury, dziś na historii pisałam pracę związaną z historią marketingu i reklamy.

Podczas przygotowywania materiałów do mojej pracy natknęłam się na bardzo ciekawą myśl zawartą w jednej z książek ("Historia mediów" Z.Bajki): "ojcem reklamy był rynek, matką zaś - konkurencja".


Zdjęcia, które znalazłam na aparacie:











sweter: BrandZoo.co
naszyjnik z kartonu: made by Tejwan
bransoletka z kuleczkami: Sabo design
bransoletka z niebieskim w środku: Agulanka
bransoletka z supłem: ArtManiDekor

A tutaj kilka zdjęć z weekendu:






I najlepsze zdjęcia z pozdrowieniami dla... (hahahahahaha!!!):


Myśl na dziś z mojej ściany: "Życie nie polega na szukaniu siebie, lecz na tworzeniu siebie" ;)