Fascynatory? Dlaczego nie! :)

Cześć kochani! :* Mimo niezbyt ładnej pogody, udało mi się dzisiaj zrobić trochę nowych zdjęć. :) Tym razem cukierkowo, dla niektórych zapewne "choinkowo". :)
Studio Pomysłów stworzyło dla mnie przepiękny kołnierzyk z kokardkami. Wybrałam limonkę i fuksję.
Jakiś czas temu zaprojektowałam wraz z Ewą z YOKO design fascynator w postaci kokardy w kolorze mojego ulubionego koloru, jakim jest fuksja. Uwielbiam kokardy w każdej postaci! Całość dopełniła prześliczna biżuteria Doroty Kalicińskiej - sutaszowe kolczyki i bransoletka z rzemyków. Pod nią natomiast bransoletka zaprzyjaźnionej By Dziubeka :) Co sądzicie?








Jak już zdążyliście zapewne zauważyć, ostatnio często noszę fascynatory autorstwa Ewy z YOKO design. Zaciekawiła mnie jej pasja, dlatego postanowiłam zrobić z nią mini-wywiad, aby mogła podzielić się z Wami tajemnicą swojej pracy.

Skąd pomysł na tworzenie fascynatorów?
Od zawsze coś tworzyłam. Już w liceum pracowałam dla poznańskiej galerii, na studiach robiłam kolczyki.. 


Pomysły rodzą się przypadkiem…Moja przygoda z fascynatorem zaczęła się od niewinnych warsztatów z cudowną modystką Małgosią Wybrańską. Ona pokazała mi, jak uszyć pierwszego fascynatora. Tym samym zaraziła mnie swoja pasją do tworzenia tych małych nakryć głowy.


Jak długo się tym zajmujesz?
Moja przygoda z fascynatorami zaczęła się w maju 2011, czyli zajmuję się nimi stosunkowo krótko. Jednakże zmieniły one całe moje życie, na lepsze. W grupie modystek śmiejemy się, że fascynator to „choroba zakaźna”. Jeśli się zarazisz, nie ma lekarstwa ;)


Który fascynator jest Twoim ulubionym?
Bardzo lubie motyw lilii. Aczkolwiek każdy z fascynatorów jest niepowtarzalny i posiada cząstkę mnie..więc chyba lubię je wszytkie.

Czy sama nosisz swoje ozdoby?
Tak, fascynatory zakładam już obowiązkowo na wszystkie ważniejsze przyjęcia rodzinne, ale także i na weekendowe imprezy do klubu.

Skąd czerpiesz inspiracje?
Inspiracje czerpię ze wszytkiego…Obserwuję ulicę, kobiety, ich styl.. Bardzo lubię zamówienia indywidualne. Inspiracją staje się kobieta dla której szyję, jej potrzeby i marzenia..

Pomysłów szukam także w przyrodzie, w ciekawych miejscach, które widziałam. Ostatnio powstało kilka sztuk inspirowanych Wenecją, a właściwie maskami weneckimi.

Staram się także śledzić trendy w modzie. Ktoś mi kiedyś powiedział, że należy uczyć się od najlepszych. Dlatego też podziwiam kunszt Prady, Luisa Vuitton czy Marini.

Czy to prawda, że nigdy nie zrobiłaś dwóch takich samych fascynatorów? Dlaczego?
Raczej mi się to nie zdarza. Chcę, aby każda kobieta czuła się wyjątkowo. Nawet jeśli mam dwa podobne fascynatory, to zawsze różnią się one chociaż małym szczegółem.

Poza tym to praca twórcza, a nie ma już twórczości, jeśli trzeba skopiować coś co się już zrobiło wcześniej. To strasznie męczy i nie przynosi już radości.

Czy zainteresowanie fascynatorami w Polsce jest duże?
Zainteresowanie jest coraz większe. Myślę, że kobiety zauważyły, iż fascynatory są niezwykłym dodatkiem nadającym szyku i klasy, a czasem po prostu odrobinę fantazji. Każda kobieta znajdzie
 odpowiedni model dla siebie.


Ja ostatnio lubię mieć coś na głowie... Zwłaszcza, że mam burzę loków i zawsze taki dodatek odciąga uwagę od ich objętości :)

Jak mija Wam pierwszy dzień długiego weekendu? Byliście na cmentarzach?

Miłego wieczoru! :*

6 komentarzy:

  1. Dzięki Kochana za wywiad :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super blog:)
    Obserwuje i zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dodatki naprawde ładne :) Szkoda tylko, że założone aż tyle na raz co daje efekt niestety przerostu..no, ale skoro lubisz ok :)
    Śliczne te brasoletki :)
    A co do włosów to masz naprawde ładnie wiele osob na pewno Ci zazdrosci;) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń