Medalion Chaleur prawie skończony!!! :)

Cześć Kochani! Jak żyjecie? Znalazłam chwilę, żeby do Was napisać - przeziębienie mnie złamało... Zaczęło się od anginy. Od czwartku biorę antybiotyk - niestety nie pomaga, więc wczoraj byłam u lekarza i dostałam kolejną serię antybiotyku + inne lekarstwa... W związku z tym zostałam dziś w domu. Z nudów trafiłam dziś na ciekawy artykuł z "Uważam Rze" na temat udziału pana Mistewicza w programie "Sprawa dla reportera". Jedne ze słów, jakie padły to: "A jednak. Ten program wyprostowuje każdego. Pamiętam oczy mecenasa „warszawki", tego, o którym mówi się, że bije kolejne żony i obsługuje grupy mafijne, gdy nie mógł ukryć wzruszenia". Tekst jest bardzo ciekawy i szczery. Link: http://www.uwazamrze.pl/artykul/810386,937699-Dlaczego-przychodze-do-redaktor-Jaworowicz-.html lub bezpłatnie na: http://erykmistewicz.pl/news/280/17/Dlaczego-przychodze-do-redaktor-Jaworowicz-Uwazam-Rze

Moim zdaniem społeczność powoli jest przesycona komercyjnymi programami rozrywkowymi z udziałem celebrytów, które tak naprawdę bardzo zamydlają oczy widzom i pokazują idealną rzeczywistość, a jest ona zupełnie inna. Ukazywani są nam celebryci doskonali pod każdym względem - makijaże, fryzury i stylizacje są długo przygotowywane przez specjalistów. Do tego dochodzą odpowiednie światła... Żaden celebryta po wstaniu z łóżka nie wygląda tak idealnie, jak możemy to zaobserwować w telewizji. Ponadto hale studyjne bardzo często są w fatalnym stanie, jednak na szklanym ekranie widzimy przepiękne studia, które wydają nam się większe niż są w rzeczywistości. Tak, to jest KOMERCJA, proszę Państwa, w szerokim tego słowa znaczeniu. KOMERCJA = działalność nastawiona jedynie na osiągnięcie zysku.
Można zaobserwować, że przeciętni widzowie są już powoli znudzeni monotonną formułą programów, która  pokazuje im "cudownych" ludzi rzekomo pławiących się w luksusach.
Rośnie natomiast oglądalność programów typu "Interwencja" czy też wyżej wspomniana "Sprawa dla reportera" - tam widzimy ludzi takich, jak my - ludzi z problemami życia codziennego, prawdziwy kraj. Owszem - to także jest komercja, ale moim zdaniem w dobrym celu - wielokrotnie dzięki takim audycjom naród się solidaryzuje, przez co wiele osób zyskuje pomoc i szanse na lepsze życie.
Jestem jak najbardziej "za" tego typu "wyciskaczami łez". Według mnie są w pełni uzasadnione.

Przed chwilą otrzymałam porcję kolejnych zdjęć prosto z warsztatu AMARENO. Jeśli ktoś nie czytał moich poprzednich wpisów to wyjaśniam, o co chodzi - jakiś czas temu zaprojektowałam sobie medalion. Będzie on nosił nazwę Chaleur, co po francusku oznacza 'ciepło'. Chciałam, żeby był w kształcie serca, z przodu miał litery MK złożone z "zawijasków" + kamienie w kolorze zielonego onyksu (coś w stylu logo mojego bloga). W środku miało być miejsce na pewne zdjęcie, a także cytat Jana Pawła II: "Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę". Wykonaniem zajmuje się właśnie AMARENO. Co jakiś czas proszę o zdjęcia dla Was z pracy nad tym dziełem :) [Część I, Część II, Część III]
Oto najnowsze fotki:








Medalion prawie skończony - ach! Nie mogę doczekać się, kiedy zobaczę go w całości i będzie on zdobił moją szyję! :)

Tak na marginesie - widzieliście zdjęcia z pokazu Burberry Prorsum (kolekcja wiosna/lato 2013)? Zakochałam się w tych płaszczach! *_*


PS: Oglądaliście bajkę "Nowe przygody Madeline"? :) To była jedna z moich ulubionych wieczorynek, zaraz po "Tabaludze". Chyba dlatego, że identyfikowałam się z tytułową bohaterką, która nosi takie imię, jak ja :) [Madeline czyli Magdalena]

Dla
 tych, którzy nie kojarzą...:
"Madeline to imię osieroconej dziewczynki, która trafia do domu dziecka dla dziewcząt. Tam poznaje mnóstwo koleżanek i wraz z nimi dorasta. Madeline jest jednak inna. Zamiast spędzać beztroskie dni na zabawach i grach, poszukuje przestępców i rozwikłuje trudne zagadki, nawet których policja nie jest w stanie sama rozwiązać! Czasem zdarza jej się samej odnaleźć zagubione psy, ukradzione pieniądze, a nawet schwytać przestępców w pułapkę. Zawsze temu towarzyszą piosenki, oraz piękne krajobrazy Paryża."




Tak na wieczór "Jar of hearts" Christiny Perri:


3majcie się! :)

9 komentarzy:

  1. Boskie płaszczyki...
    naszyjnik bedzie przepiękny!
    zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda - śliczne! :)

      A na naszyjnik też czekam! :)

      Usuń
  2. Medalion już przepięknie wygląda - masz talent do tworzenia takich rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadza się, rośnie popularność programów interwencyjnych, ostatnio oglądałam ten oto poruszający reportaż http://www.youtube.com/watch?v=8er4vI2xuaI&feature=plcp

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja jestem ciekawa bardzo ile kosztuje tak bardzo dopracowany i robiony na zamówienie medalion? Pewnie kupę kasy, bo już jest śliczny!

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja jestem ciekawa bardzo ile kosztuje tak bardzo dopracowany i robiony na zamówienie medalion? Pewnie kupę kasy, bo już jest śliczny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo tak, ale takie cudo jest warte każdych pieniędzy :)

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.