Summer dreams! :)


Hej! :) Obiecałam, że będę pisała częściej - więc dziś także piszę. Zastanawiam się tylko, co mogę Wam wrzucić, bo nie mam ani zdjęć, ani nic ciekawego do opisywania.
Jem arbuza i siedzę właśnie z mokrymi włosami, bo dopiero wróciłam z basenu. Od początku tygodnia pogoda jest tutaj przepiękna, słońce mocno grzeje - codziennie ponad 30 stopni ciepła. W końcu opaliłam się chociaż w minimalnym stopniu. :) Jak już Wam wcześniej wspomniałam, w mojej miejscowości jest duży, odkryty basen, a właściwie kilka basenów, więc od 3 dni z nich nie wychodzę od rana do wieczora.
Czuję się, jakby nadal był początek wakacji, a już prawie cały pierwszy miesiąc minął. Wy też tak macie? :-)
Oprócz facebooka (www.facebook.com/magdalenakozlowskapl), założyłam blogowi także photobloga! Jeśli ktoś z Was ma - zapraszam do zaglądania na www.mkozlowska.fbl.pl :)
Właśnie zauważyłam, że licznik odwiedzin bloga pokazuje ponad 37 290. Cieszę się, że wróciłam do blogowania... :)

Dziś sentymentalnie zalogowałam się na mojego pierwszego bloga... Założyłam go 08.06.2006. W 2 lata miał 185 703 odwiedzin i ponad 100 000 komentarzy! Zakładałam go 2240 dni temu - miałam wtedy jakieś 11 lat :) Blog nadal istnieje, ale od kilku lat zablokowany jest hasłem, które znam tylko ja. Czasami do tej pory dostaję wiadomości od bloggerów "z tamtych czasów" odnośnie mojego bloga. :-) Hmm... A o czym był mój pierwszy blog? Dla tych którzy nie wiedzą - mydło i powidło! :D Szczerze mówiąc lepiej zapytać, czego tam NIE było! :) Robiłam wtedy w programach graficznych nagłówki na blogi innych osób, gify, dodawałam instrukcje na zrobienie różnych ciekawych rzeczy własnoręcznie (np. pudełko na 'skarby':D), konkursy na najlepsze blogi, piosenki, zdjęcia wokalistek i wokalistów, opisy moich dni - m.in. kolonii nad morzem :D (a'la pamiętnik), bardzo przydatne programy^^ (np. do tworzenia pionowych opisów na gg albo gifów - "błyszczących" animacji:D), kolekcja moich autografów (tak, kiedyś kolekcjonowałam autografy :p), oceny innych blogów, blogowe "instrukcje" (np. jak dodać wiele komentarzy w jednej sekundzie^^), zdjęcia "porównawcze" jak celebrytki 'kopiują się' wzajemnie i takie różne! :) Miło wspominam początki blogowania! :) Niektóre wirtualne znajomości z tamtych czasów przetrwały do dziś!

Teraz działamy z "magdalenakozlowska.bloog.pl" i mam cichą nadzieję, że także tutaj statystyki będą takie jak na moim pierwszym blogu, a nawet większe!

Hmm... dajecie mi naprawdę dużo siły, dziękuję! Szczerze mówiąc to bardzo dziwne zjawisko. Jestem zwykłą nastolatką - taką, jak Wy. Po prostu bloggerką. Większości z Was nigdy w życiu nie widziałam na oczy, a mimo to czytając Wasze komentarze i wiadomości mam wrażenie, jakbyśmy znali się od lat i byli dobrymi znajomymi! Dziękuję! :) To miłe, że internet to nie tylko źródło nienawiści i agresji, ale także społeczność integrująca ludzi w różnym wieku.
Zapewne każdy z Was słyszał o akcji-prowokacji pt. "Gr@żyna". Kilka razy obejrzałam wszystkie odcinki związane z akcją, następnie przeprosiny vloggerów. Nie mogę powiedzieć, że zupełnie nie ruszył mnie dokument prezentujący cały projekt. To straszne, jak bardzo nasz internet przeładowany jest agresją... Tak łatwo przychodzi nam ocenianie innych - często zapominamy o własnych zasadach i wartościach. Najłatwiej śmiać się z kogoś - a czy choć raz pomyśleliśmy, jak my czulibyśmy się na miejscu wyśmiewanej osoby? Czy ktoś z nas chciałby to poczuć? Prawda jest taka, że na ogół nie zastanawiamy się nad tym, stąd jeszcze więcej zawiści w stosunku do innych. Współczuję Pani Annie, która wcieliła się w rolę "Grażyny Żarko". Cieszę się, że projekt nie przeszedł bez echa, na pewno otworzył oczy wielu osobom - m.in. vloggerom, którzy opublikowali swoje przeprosiny. Może będą teraz "ostrożniejsi"... Jednak to nie zmienia faktu, że bloggerów, którzy hejtowani są podobnie jak wyżej wspomniana Pani jest o wiele więcej w sieci... To że wynagrodzimy te wszystkie przykrości jednej Pani organizując jej wakacje, nie zmienia faktu, że powinniśmy bardziej uważać na to, co piszemy. Dlatego apeluję do wszystkich:zanim napiszecie komuś coś przykrego, zastanówcie się 3 razy, czy chcielibyście to przeczytać na swój temat.

Kilka miesięcy temu w moim liceum uczestniczyłam w wykładzie pewnego Pana pt. "O manipulacji i sterowaniu społecznym". Nauczyłam się jednego - wszyscy musimy pamiętać o tym, że non stop jesteśmy przez kogoś manipulowani. 
Ok, to tyle na ten temat - już nie zanudzam Was moimi rozważaniami! W końcu co za dużo to niezdrowo! :)

Mam dla Was nawet 2 fotki z ostatnich dni w basenie :)





Znam pewnego człowieka, który od zawsze zaraża mnie świetną muzyką... Ostatnio polecił mi bardzo dobry cover "Toxic" Britney Spears, a właściwie świetną interpretację Yaël Naïm! "Podaję" więc dalej: http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=zqKZ_WIK5ms


M.