Łódź i Fashion Week...


Cześć kochani! :*
Jest prawie 04:00, a ja w końcu zebrałam się, żeby coś dla Was napisać...
Przepraszam, że Was zaniedbuję i nie wrzucam nic od tak długiego czasu - od ponad miesiąca. Ostatnio mnóstwo pracy, nauki i w dodatku troszkę problemów ze zdrowiem, a właściwie z sercem, z którym borykam się odkąd pamiętam - na dniach założą mi taki aparat, który przez 30 dni będzie badał pracę mojego serducha... :-)
W ramach "rekompensaty" za długie niepisanie wrzucam Wam dzisiaj mnóóóóóóóóóóóóóstwo zdjęć z mojego wyjazdu do Łodzi.
Pojechałam tam w pewną kwietniową sobotę, zabrałam swoją koleżankę Olę. Odwiedziłyśmy znajomych, a później wylądowałyśmy z nimi na Fashion Weeku... ;) Zwiedziłyśmy miasto. Łódź zdała nasz egzamin! :D Owszem, jest niebezpiecznie wieczorami, straaasznie dużo młodych ludzi imprezujących po północy w parkach - na ławkach, murkach, kibice dwóch "konkurencyjnych" drużyn, etc.
Większość mieszkańców, taksówkarzy nie ma dobrego zdania o tej miejscowości. Podobno ludzie wyjeżdżają stamtąd do pracy, a liczba mieszkańców z 800 tys. spadła do ok. 650 tys... Jednak miasto samo w sobie jest bardzo ładne - wystarczy poznać je od tej "dobrej strony" :D Oczywiście jedna doba nie pozwala nam go "poznać", ale pierwsze wrażenie: pozytywne. Przepiękne, stare, odrestaurowane kamienice, fabryki - to jest coś, czym charakteryzuje się to szare miasto :) Miejsca takie jak "Chatka Ech Ani z Zielonego Wzgórza" (www.chatkaech.pl) są po prostu niezwykłe, potrafią nas przenieść w zupełnie inny, bardzo odległy świat :)
W słoneczną pogodę (jaka trafiła nam się wczoraj) Łódź tętni życiem ;) 

















































A tutaj kooooooompromitujący filmik xD






Buziaki ;*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.