Wakacje - gdzie one są?!


Heja!

Ja właśnie wróciłam do domu... Od początku czerwca do końca lipca (2 miesiące) byłam w Warszawie, gdzie ostro pracowałam z Paulą... Później przez ponad tydzień u cioci, dziś wieczorem dotarłam do domu, a już w czwartek jadę do Frankfurtu do taty...

Wrócę koło 23 sierpnia... A od 1 września już rozpoczyna się nauka... A (jak to ja) zapisałam się i dostałam do najlepszego LO w woj. warmińsko-mazurskim... Zacznie się kucie.
Ech - najgorsze jest to, że w ogóle nie mam wakacji... Zero jakiegokolwiek odpoczynku, brak czasu dla rodziny i przyjaciół. :( Już nie wspomnę, że dla samej siebie. Echh... Wiem - wiem, że sama wybrałam sobie takie, a nie inne życie... Jednak ostatnio coraz bardziej tego żałuję... To wszystko nie jest takie kolorowe, jak się Wam wszystkim wydaje. Świat showbiznesu jest brutalny. Tam nie ma zasad... Każdy dąży do celu "po trupach". Jeden drugiemu najchętniej by wbił nóż w plecy... Jeśli ktoś ma swoje twarde zasady i wartości moralne, których się nieugięcie trzyma to jest naprawdę ciężko. Zwłaszcza osobom wrażliwym... Wiem, co mówię. Jednak ja już przywykłam do tego :-) Heh JUŻ podchodzę do tego z dystansem. I moi "przyjaciele" z tego świata doskonale wiedzą, że jestem niezniszczalna mimo swojego młodego wieku. :) Tak, tak właśnie jest. [W tym momencie pozdrawiam moją cudowną prześladowczynię - KK!]

Jak zawsze powtarzam wszem i wobec - nie polecam tego świata. Ja już w to bagno wnikłam, ale nie chcę, by inni młodzi, zdolni się zniszczyli w tym świecie pełnym fałszywych, zawistnych ludzi.

Przez mieszkanie w Wwie przez kilka miesięcy, ciężką harówę uświadomiłam sobie (a właściwie najbliźsi, czyli rodzina i przyjaciele również mi to uświadomili), że nie powinnam iść do Liceum w Wwie. Nie chcę. Chcę jak najdłużej być w swoim kochanym Ełku, na Mazurach. Z rodziną i przyjaciółmi, dla których wiecznie 'nie mam czasu'... :(

Teraz sprzątam, rozpakowuję torby, powoli zaczynam się pakować do Niemiec...

A jeszcze czeka mnie pracowita noc. Mam mnóstwo pracy związanej z organizacją premiery klipu Pauli, która odbędzie się już w środę 17 sierpnia... Tancerki, oprawa muzyczna, media, ciasteczka itd. No i cały klip :) To wszystko trzeba ogarnąć, a mam jeszcze 2 dni do wyjazdu. TYLKO 2 dni... A może aż?
Najgorsze, że nie będzie mnie na samej premierze, bo (jak wspomniałam) będę we Frankfurcie do 23... ECHHHH...

A tutaj kilka fotek z dzisiejszego dnia (takie zwykłe):





...i oczywiście Paula - Boys, Boys, Boys:

MAKING OF:


LTV:


Interia:

WP.tv: