Patrycja Markowska i książka...:)

Hejo! :** Co słychać? Ostatnio jakoś nikt się nie odzywa, pustki i cisza na tym blogu... Trzeba coś będzie pomyśleć nad jakąś promocją. :)

U mnie nic ciekawego się nie dzieje, może wybiorę się do W-wy po 18 lipca... Na razie jestem uziemiona. Siedzę na Mazurach, ale poza domem. Chciałam 15 jechać na casting do TOP MODEL, oczywiście nie jako modelka, a jako obserwator :P hehe 
Jak mówiłam - całymi dniami chodzę po Ełku w poszukiwaniu oryginalnie ubranych ludzi do książki "Fashion People" pani Wróblewskiej... Zamieszczam 3 mini zdjęcia, które dostały się do książki:




Gazeta Współczesna "podłapała" moją 'pracę' i wspomnieli o tym na łamach prasy. Prócz tego, że chodzę po ulicach całymi dniami, zorganizowałam taką małą 'akcję' - chcę dać szansę tym, których nie uda mi się złapać, a chcieliby się pokazać, mają swój oryginalny styl. Codziennie od 15 do 16 czekam na nich przy Ełckim Centrum Kultury. Poza tym oczywiście w innych godzinach chodzę i poszukuję. 
Tutaj artykuł z gazety:


Jeśli klikniesz na niego - będzie większy. Tu natomiast ten sam artykuł w wersji elektronicznej:http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100712/REG30/654420510


fot. Katarzyna Chojnowska (Gazeta Współczesna)


Warto wymienić Olę Orchowską, która bardzo pomaga mi przy chodzeniu i wyszukiwaniu oryginalnych. ;-) Asystuje mi za każdym razem, pilnuje ankiet ze zgodami na publikację fotek. :))) Jestem jej baaardzo wdzięczna! :* A tutaj Gazeta Olsztyńska napisała wzmiankę o tym, że fotografujemy: http://elk.wm.pl/10553,Dasz-sie-sfotografowac-Bedziesz-w-ksiazce.html

W sobotę wybrałyśmy się na imprezę Lata z Radiem z myślą, że tam znajdziemy ciekawie ubranych ludzi. Niestety pomyliłyśmy się co do tego. :-) Wieczorem Patrycja Markowska i Stachursky grali koncerty. 
Mimo, że wcześniej nigdy nie byłam fanką jej twórczości i jej jako osoby to Patrycja zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Świetnie się bawiła, co było widać. Ona wie, po co wychodzi na scenę. "Doda w życiu nie zaśpiewa takiego dźwięku jak moja córka. Mówię to jako muzyk, nie jako ojciec" - te słowa wypowiedział kiedyś w jednym z tabloidów Grzegorz Markowski. Zastanawiała mnie Patrycja na scenie... W końcu miałam okazję ją usłyszeć. Tzn. kiedyś widziałam jej występ na żywo w "Jak Oni Śpiewają" z Olą Zienkiewicz, ale to oczywiście nie to samo. Na koncercie bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła - jak już wspominałam. Oczywiście nie ma co porównywać jej z Dodą - są zupełnie inne pod względem wizreunkowym i wokalnym. Patrycja tańczyła, śpiewała (na żywo tak samo idealnie jak na nagraniach - co sobię cenię). Skakała, krzyczała... Coś niesamowitego! Tyle w niej było pozytywnej energii, którą natychmiast przekazała widzom. Słyszałam wokół bardzo miłe opinie. Wzięła na scenę (jak to artyści robią) chłopaka, który zgodził się zdjąć koszulkę. Następnie pocałowała go w brzuch.  W pewnym momencie odwróciła się tyłem, wygięła się i zaczęła kręcić...no wiecie czym:) Jej 'taniec' wzbudzał nieco kontrowersje. Jak to Kuba Wojewódzki mówi "zajechało Dodą" - jak dla mnie, ale ogółem bardzo fajnie się pokazała. Koncert Patrycji trwał 1,5 h - sporo. :) I pierwsza i ostatnia piosenka były tak samo dobrze wykonane, choć znawcą muzycznym nie jestem. Po prostu oceniam z perspektywy widza. :) Ogółem Patrycja się rozszalała, wlewała kolegom z zespołu wodę za koszulki - Ci uciekali :-) Aż dziwne - mimo, iż jest mamą i wychowuje małe dziecko ma tak wiele energii i siły na koncertowanie! Ode mnie DUUUUUUUUŻY PLUS dla Patrycji. Po koncercie chwilę siedziałyśmy chwilę w samochodzie koncertowym... Mam dla Was jedno zdjęcie, które się nadaje do upublicznienia:) Reszta jest koszmarna... :)



Buuuziaaaaaki ;*