Delta Air: 40 lat w Niemczech // 40 Jahre in Deutschland

PL: Hej! Wczoraj Fraport, we współpracy z Delta Air, organizował 40-lecie jej połączeń lotniczych do Niemiec, a co za tym idzie zajął się montażem i demontażem całej powierzchni eventu na miejscu. Wraz z moimi kolegami byłam także odpowiedzialna za torty. Ponieważ wydarzenie odbywało się na gate, konieczne było przestrzeganie ważnych zasad bezpieczeństwa. Wczesnym rankiem przybyła firma, która miała przejechać przez płytę lotniska do gate ciężarówką, aby rozładować sprzęt. W tym celu pojazd musiał zostać zgłoszony ochronie z wyprzedzeniem, a na miejscu towarzyszył mu samochód "Follow-me" (za mną).

DE: Hallo! Gestern hat Fraport in Zusammenarbeit mit Delta Air das 40-jährige Jubiläum ihrer Flugverbindungen nach Deutschland organisiert und sich um den Aufbau- und Abbau vor Ort gekümmert. Gemeinsam mit meinen Kollegen habe ich mich unter anderem um die Torten geümmert. Da es direkt am Gate stattfand, mussten wichtige Sicherheitshinweise beachtet werden. Schon am Frühmorgen ist ein externer Dienstleister gekommen, der über das Vorfeld mit einem LKW zum Gate fahren sollte, um die Technik auszuladen. Dafür musste das Fahrzeug vorher angemeldet werden und von einem „Follow-me“-Auto zum Veranstaltungsort begleitet werden.


J.P. Morgan Corporate Challenge - 12.06.2019

PL: Hej! W słynnym maratonie firm J.P. Morgan Corporate Challenge każdego roku uczestniczy również Fraport AG. W centrum Frankfurtu na placu koło Opery znajdowało się tegoroczne stoisko Fraport zbudowane dla biegaczy, którym się wraz z kolegami z pracy opiekowałam. Do naszych zadań należało m.in. wydawanie koszulek biegaczom oraz rejestracja czasów biegu. Poniżej kilka zdjęć

DE: Hallo! An dem berühmten Firmenlauf J.P. Morgan Corporate Challenge nimmt die Fraport AG jedes Jahr teil. In der Frankfurter Innenstadt am Opernplatz wurde der diesjährige Fraport-Stand für die Läufer aufgebaut, den ich mit meinen Arbeitskollegen betreute und für die Ausgabe der T-Shirts an die Läufer sowie die Zeiterfassung zuständig war. Anbei ein paar Fotos.


Hawana (Kuba) - cz. 4 || Havanna (Kuba) - Teil 4 (06.2019)

PL: Witajcie! Dziś nadszedł czas na relację z ostatniego dnia mojego pobytu na Kubie. Tutaj znajdziecie pozostałe wpisy: część 1, część 2, część 3. Poniedziałek spędziłam z koleżanką z Belgii, którą poznałam podczas mojej urodzinowej niespodzianki w hotelu. Po wspólnym śniadaniu udałyśmy się na jeden z najpiękniejszych rooftopów Hawany. Stamtąd widać było panoramę całego miasta. Z racji takiej, że ona znała już Hawanę, postanowiłyśmy urządzić sobie pieszy spacer uliczkami miasta. Zwiedzałyśmy kościoły, przejechałyśmy się coco taxi do placu z zabytkowymi samochodami, byłyśmy w szkole salsy, kupiłyśmy kubańską TuKolę, wysłałyśmy pocztówki, a w międzyczasie nauczyłam się jeść trzcinę cukrową w mohito. Muszę przyznać, że najbardziej na Kubie, a przede wszystkim w starej Hawanie urzekło mnie to, że życie tam toczy się na ulicy. To jak cofnięcie się w czasach o jakieś 50 lat... Ci ludzie nie mają komputerów, internetu, telewizorów plazmowych, a często nawet okien w domach. Jednoczeście wszyscy spędzają czas siedząc przed domem wraz z rodziną i sąsiadami. Grają w karty, szachy, gry planszowe, piją herbatę na ulicy... A jak tylko przechodzi obok nich ktoś z obcego kraju, to od razu zagadują, chwalą i mówią "beautiful", czyli jedno z niewielu słów, jakie umieją po angielsku. Ale to jest słodkie i urzekające. Rano sprzedają świeże kwiaty, warzywa i pieczywo. W nocy słuchają muzyki i...żyją pełnią życia. Jest jeszcze jedna rzecz, o której Wam nie wspomniałam, a mianowicie to, że na Kubie jest dość spory problem z dostępem do... mydła. Wzięłam więc przeróżne zapachowe mydełka oraz... żelki. Rozdawałam je ludziom, którzy mnie zagadywali lub mi pomogli albo dzieciom na ulicy. Pamiętam jak pewnego dnia podczas ulewy dałam jednej dziewczynce żelki. Następnego dnia szłam przez miasto i ktoś z daleka krzyczał do mnie po angielsku "hello"... tak, to była ona! Spotkałam ją całkiem przypadkiem drugi raz i na mojej twarzy od razu pojawił się uśmiech. Czas na Kubie był krótki, ale wspaniały. Nigdy nie zapomnę tej podróży. W dodatku na koniec tej podróży czekała na mnie taksówka oldtimer, którą pojechałam na lotnisko. A sukienka, którą miałam na sobie pochodzi ze sklepu Karko, w którym z kodem magdalena otrzymacie 15% rabatu!

DE: Hallo! Jetzt ist die Zeit, um über den letzten Tag meines Aufenthalts auf Kuba zu berichten. Hier findet ihr die restlichen Beiträge: Teil 1, Teil 2 und Teil 3. Ich habe den Montag mit einer Freundin aus Belgien verbracht, die ich während meiner Geburtstagsüberraschung im Hotel kennengelernt habe. Nach dem gemeinsamen Frühstück gingen wir zu einem der schönsten Dächer Havannas. Von dort konnte man das Panorama der ganzen Stadt sehen. Aufgrund der Tatsache, dass sie Havanna bereits kannte, beschlossen wir, einen Spaziergang durch die Straßen der Stadt zu machen. Wir besuchten Kirchen, fuhren mit einem Cocotaxi zum Platz mit alten Autos, besuchten eine Salsaschule, kauften eine kubanische TuKola, verschickten Postkarten und ich lernte in der Zwischenzeit Zuckerrohr im Mohito zu essen. Ich muss zugeben, dass ich am meisten in Kuba und besonders im alten Havanna von der Tatsache fasziniert war, dass das Leben auf der Straße stattfindet. Es ist, als ob man ungefähr 50 Jahre zurückgeht... Diese Leute haben keine Computer, kein Internet, keine Plasmafernseher und oft sogar keine Fenster in den Häusern. Gleichzeitig verbringt jeder Zeit damit, mit seiner Familie und seinen Nachbarn vor dem Haus zu sitzen. Sie spielen Karten, Schach, Brettspiele, trinken Tee auf der Straße... Und sobald jemand aus einem fremden Land vorbeiläft, sprechen sie diese Person sofort an, loben und sagen "beautiful", eines der wenigen Wörter, die sie auf Englisch sprechen können. Aber es ist süß und fesselnd. Am Morgen verkaufen sie frische Blumen, Gemüse und Brot. Nachts hören sie Musik und... leben das Leben in vollen Zügen. Es gibt noch eine Sache, die ich nicht erwähnt habe, nämlich dass es in Kuba ein ziemlich großes Problem mit dem Zugang zu... Seife gibt. Also nahm ich verschiedene duftende Seifen und... Gummibärchen mit. Ich verteilte sie an Leute, die mit mir sprachen oder mir halfen oder an Kinder auf der Straße. Ich erinnere mich daran, dass ich eines Tages während eines Regengusses einem Mädchen Gummibärchen gab. Am nächsten Tag ging ich durch die Stadt und jemand aus der Ferne rief mir auf Englisch "Hallo" zu... ja, das war sie! Ich traf sie zum zweiten Mal ganz zufällig und sofort erschien ein Lächeln auf meinem Gesicht. Die Zeit in Kuba war kurz, aber wunderschön. Ich werde diese Reise nie vergessen. Außerdem wartete am Ende dieser Reise ein Oldtimertaxi auf mich, mit dem ich zum Flughafen fuhr. Und das Kleid, das ich trug, kommt aus dem Online-Shop Karko, wo ihr 15% Rabatt mit dem Magdalena-Code erhalten könnt!


Hawana (Kuba) - cz. 3 || Havanna (Kuba) - Teil 3 (06.2019)

PL: Witajcie! Po pierwszej i drugiej części mojego pobytu na Kubie czas na najbardziej wyczekiwany dzień - 2. czerwca, czyli moje urodziny, które właśnie zdecydowałam się spędzić w kraju moich marzeń. Gdy tam poleciałam, wszyscy się o mnie martwili i nikt nie wierzył, że naprawdę wybieram się sama do takiego kraju. I co? Nie byłam tam sama! Poznałam tam wielu wspaniałych ludzi, którzy zorganizowali mi masę niespodzianek, w tym dwa torty i prywatny kurs salsy i sprawili, że moje urodziny były najpiękniejszym dniem w moim życiu. A po kolei: to była niedziela. Przyszłam rano na śniadanie, a właścicielka hotelu bardzo rozkojarzona wyszła i powiedziała, że wróci za kwadrans. Nagle zjawia się wraz z tortem i gośćmi - głównie Europejczykami, z którymi zrobiła mi urodzinową niespodziankę. Oprócz tego przyprowadziła nauczyciela salsy, który udzielił mi prywatnej lekcji w hotelowym holu... Następnie wszyscy razem udaliśmy się miejskim autobusem dla Kubańczyków do Callejon de Hamel, gdzie w każdą niedzielę  możemy zobaczyć pokazy tańców afrokubańskich i przekonać się, jak dynamiczna jest kubańska rumba. Tam poznałam chłopaka z Hiszpanii, który także miał w tym samym dniu urodziny. Po południu udałam się z nowo poznaną Niemką na spacer uliczkami Hawany, a potem na urodzinową przejażdżkę klasycznym samochodem. Tym razem udaliśmy się pod pomnik Jezusa Chrystusa El Cristo De La Habana i promenadę El Malecón. Old Havana (La Habana Vieja) i New Havana oczywiście po raz kolejny były na liście zwiedzania. Później przespacerowałyśmy się po mieście, kupiłyśmy pamiątki i posłuchałyśmy kubańskiej muzyki. Wieczorem udałyśmy się do restauracji Al Sartén, którą poleciła mi poznana w hotelu para z Czech. Okazało się, że było tam najlepsze jak dotąd jedzenie na Kubie, a nasze dwa dania zajęły cały stół i zapakowałyśmy większość na wynos. Moja towarzyszka mówiła po hiszpańsku, więc wspomniała kelnerowi, że mam urodziny. Nagle zrobiło się małe zamieszanie, a wokół naszego stolika ustawili się wszyscy kelnerzy, kucharz i właściciel restauracji, którzy przynieśli mi mały tort i zaśpiewali happy birthday, grając przy tym na szybko zorganizowanych instrumentach. Bardzo się wzruszyłam i muszę przyznać, że to były najpiękniejsze urodziny w moim życiu. Jeśli chodzi o sukienkę, którą miałam na sobie, to model 643479 z SheIngdzie z kodem koz2 otrzymacie 15% rabatu na zakupy powyżej 49 euro (kod ważny do 30. czerwca).

DE: Hallo! Nach dem ersten und zweiten Teil meines Aufenthaltes in Kuba ist es Zeit für den mit Spannung erwarteten Tag - den 2. Juni bzw. meinen Geburtstag, den ich gerade im Land meiner Träume verbracht habe. Als ich dorthin flog, machten sich alle Sorgen um mich und niemand glaubte, dass ich wirklich alleine in ein solches Land fliegen würde. Und was? Ich war dort nicht allein! Ich traf wundervolle Leute, die viele Überraschungen für mich organisierten, darunter zwei Torten sowie einen privaten Salsa-Kurs und meinen Geburtstag zum schönsten Tag in meinem Leben machten. Und einer nach dem anderen: es war ein Sonntag. Ich kam am Morgen zum Frühstück und die Besitzerin des Hotels ging sehr abgelenkt raus und sagte, sie würde in einer Viertelstunde zurück sein. Plötzlich erschien sie zusammen mit einer Torte und Gästen - hauptsächlich Europäer, mit denen sie mich zum Geburtstag überrascht hat. Außerdem brachte sie einen Salsa-Lehrer mit, der mir einen Privatunterricht in der Hotellobby gab... Dann fuhren wir alle zusammen mit dem kubanischen Stadtbus nach Callejon de Hamel, wo man jeden Sonntag afro-kubanische Tanzshows und die Dynamik der kubanischen Rumba sehen kann. Dort traf ich einen Jungen aus Spanien, der auch Geburtstag am selben Tag hatte. Am Nachmittag habe ich mit einer deutschen Frau, die ich im Hotel kennengelernt habe, einen Spaziergang durch die Straßen von Havanna gemacht und dann haben wir eine Geburtstagsfahrt in einem Oldtimer gemacht. Diesmal gingen wir zur Statue von Jesus Christus El Cristo De La Habana und der Promenade von El Malecón. Alt-Havanna (La Habana Vieja) und Neu-Havanna standen natürlich wieder auf der Sightseeing-Liste. Später liefen wir durch die Stadt, kauften Souvenirs und hörten kubanische Musik. Am Abend gingen wir in das Restaurant Al Sartén, das mir von einem tschechischen Ehepaar empfohlen wurde, das ich im Hotel kennengelernt hatte. Es stellte sich heraus, dass es dort das beste Essen in Kuba gab und unsere beiden Gerichte nahmen den ganzen Tisch ein und wir packten den größten Teil zum Mitnehmen ein. Meine Begleiterin sprach Spanisch und sagte dem Kellner, dass ich Geburtstag habe. Plötzlich standen rund um unseren Tisch alle Kellner, der Koch und der Restaurantbesitzer, die mir eine kleine Torte brachten, alles Gute zum Geburtstag sangen und schnell organisierte Instrumente spielten. Ich war sehr berührt und muss zugeben, dass es der schönste Geburtstag in meinem Leben war. Das Kleid, das ich trug, ist das Modell 643479 von SheIn, bei dem ihr mit dem Code koz2 einen Rabatt von 15% auf Einkäufe über 49 Euro erhalten könnt (Code gültig bis 30. Juni).


Varadero & Havanna (Kuba) - cz. 2 || Teil 2 (06.2019)

PL: Hej! Drugi dzień na Kubie rozpoczęłam już o 4 rano, ponieważ o 5 czekała na mnie taksówka oldtimer, która zawiozła mnie do hotelu, spod którego ruszał mój autokar do...Varadero! Postanowiłam wykupić sobie jednodniowy wyjazd do hotelu all inclusive na jedną z najpiękniejszych plaż Karaibów. Najpierw jednak czekał mnie cudowny wschód słońca w samym centrum Hawany. Potem 150 km drogi, czyli ok. 3h spędzone w autokarze. Nareszcie dojazd na miejsce i śniadanie. Następnie otrzymałam klucz do pokoju z balkonem w jednym z domków znajdujących się na terenie hotelu i ręczniki na basen. Ja jednak ruszyłam prosto na plażę. Po kilku krokach moim oczom ukazała się najpiękniejsza woda, jaką kiedykolwiek w życiu widziałam. Gdy do niej weszłam, miałam łzy w oczach ze szczęścia, że mogę to przeżyć i być w takim miejscu. Tuż obok plaży znajdowała się restauracja, w której jadłam obiad oraz kilka cocktail-barów, gdzie zawsze mogłam przynieść sobie pyszną świeżą lemoniadę. Oprócz tego piłam kokosy, które mili panowie zrywali mi prosto z palm. To był cudowny dzień... W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się na chwilę przy Matanzas obok słynnego mostu Bacunayagua z widokiem na prowincję Matanzas i dolinę Yumuri. W Hawanie wybrałam sobie kolejny cudny zabytkowy samochód, którym zostałam zawieziona do hotelu. W starej Hawanie wszystkie oczy były skierowane na mnie, gdy nim podjechałam. Wieczorem czekał mnie jeszcze spacer po centrum. Żołta sukienka to model 735904, a fioletowa to 673806. Obie są z SheIn, gdzie z kodem koz2 otrzymacie 15% rabatu na zakupy powyżej 49 euro (kod ważny do 30. czerwca).

DE: Hey! Den zweiten Tag auf Kuba habe ich um 4 Uhr morgens begonnen, weil um 5 Uhr ein Oldtimer-Taxi auf mich wartete, das mich zu einem Hotel fuhr, von dem aus mein Bus nach...Varadero fuhr! Ich entschied mich für einen Tagesausflug in ein All-Inclusive-Hotel an einem der schönsten karibischen Strände. Zunächst erwartete mich jedoch ein wunderschöner Sonnenaufgang in der Stadtmitte von Havanna. Dann ein 150 km langer Weg bzw. ca. 3 Stunden im Bus. Endlich angekommen und das Frühstück. Dann erhielt ich einen Schlüssel f[r mein Zimmer mit einer tollen Terrasse in einem der Häuser auf dem Gelände des Hotels und Handtücher für den Pool. Ich ging jedoch direkt zum Strand. Nach ein paar Schritten schauten meine Augen auf das schönste Wasser, das ich je in meinem Leben gesehen habe. Als ich es betrat, hatte ich Tränen in den Augen, dass ich es erleben und an einem solchen Ort sein könnte. Direkt neben dem Strand gab es ein Restaurant, in dem ich zu Mittag gegessen habe und mehrere Cocktailbars, in denen ich mir immer köstliche frische Limonade holen konnte. Außerdem habe ich Kokosnüsse getrunken, die mir die Herren direkt von den Palmen gepflückt haben. Es war ein wunderschöner Tag... Auf dem Rückweg hielten wir in Matanzas neben der berühmten Bacunayagua-Brücke mit Blick auf die Provinz Matanzas und das Yumuri-Tal an. In Havanna wählte ich ein anderes wundervolles antikes Auto, das ich zum Hotel brachte. Im alten Havanna waren alle Augen auf mich gerichtet, als ich vorfuhr. Abends machte ich einen Spaziergang durch das Zentrum. Das gelbe Kleid ist das Modell 735904 und lila 673806. Beide sind von SheIn, wo ihr mit dem Code koz2 einen Rabatt von 15% auf Einkäufe über 49 Euro erhalten könnt (Code gültig bis 30. Juni).